Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie widzi niczego zdrożnego w występach satanisty w telewizji publicznej. Uf! Odetchnęliśmy z ulgą, bo mogli przecież powiedzieć, że to kawałek misji publicznego nadawcy. Taka argumentacja nie przejdzie. Naród nie jest na tyle zaślepiony, aby to kupić.
Zasługi
Satanista ów ma ponoć jakieś zasługi. Pewnie wkrótce otrzyma medal za walkę z ciemnogrodem. Może nawet Orła Białego.
Na pocieszenie powiedziano nam, że satanista ani grosika nie bierze z abonamentu, a za wszystko płaci komercja. A ten podpis, co go prezes TVP składał, akceptując kontrakt, to też w czasie jego pracy opłacanej z abonamentu czy może z komercyjnej działalności TVP? No, chyba że go podpisywał w czasie wolnym, jako wolontariusz.
Teoria względności
Polskie koleje będą jeździć bardzo szybko. Jak wiadomo, pojęcie „bardzo szybko” jest pojęciem względnym. Żeby najszybciej tę wartość osiągnąć, najpierw trzeba tę prędkość obniżyć, dajmy na to do 20 km/h, a później to już z górki. Wszystko, co pojedzie powyżej 60 km/h, będzie mknęło niczym błyskawica.
Myślenie wg Kalego
Krzysztof Luft, członek KRRiT, fuknął na biskupa włocławskiego, że namawia do łamania prawa i państwo tego płazem nie puści - czytaj: biskupowi przygotowują już celę. Jakoś głos Lufta się nie przedarł, gdy do niepłacenia abonamentu, całkiem niedawno, namawiali prominentni politycy bliskiego mu ugrupowania. Kali się bardzo głęboko kłania.
Wyścig generalski
Za to w wyścigu generałów nie mamy sobie równych. Na razie prym wiedzie wojsko, ale policja też chce mieć więcej generałów. Na dziś mamy prawie pół generała na 1000 km2 powierzchni, ale jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa.
Pieśń o winnicy zaczyna się jak liryka miłosna: „chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy”. Prorok występuje jak pieśniarz na uczcie, i słuchacze zapewne przyklaskują, nie przeczuwając, że pieśń jest pułapką. Przyjaciel uczynił dla winnicy wszystko. Żyzne zbocze, okopanie, oczyszczenie z kamieni, szlachetna winorośl (hebr. sorek), wieża strażnicza, tłocznia. Po stronie właściciela nie brakło niczego. Oczekiwanie było zasadne. „A ona wydała cierpkie jagody”. Wtedy pieśń zmienia gatunek i staje się mową procesową: „teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą moją”. Bóg czyni słuchaczy sędziami we własnej sprawie, dokładnie tak, jak Natan uczynił sędzią Dawida, a Jezus uczyni arcykapłanów (zob. glossę na 27 IX). Wyrok, który słuchacze muszą wydać, spada na nich samych, bo pointa odsłania tożsamość stron: „winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym”. Hebrajski oryginał zamyka oskarżenie grą słów nieprzetłumaczalną, a doskonałą: Bóg „oczekiwał mišpat (prawa), a oto mispach (rozlew krwi); oczekiwał sedaqa (sprawiedliwości), a oto seaqa (krzyk uciśnionych)”. Między prawem a bezprawiem jest różnica jednej głoski. Tak blisko siebie leżą w ludzkich dziejach. Zapowiedź kary jest odwróceniem wszystkich dobrodziejstw. Rozebrany mur, zdeptana ziemia, cierń i oset, chmurom zakazano deszczu. Winnica pozostawiona sobie samej to najcichsza z kar. Bóg przestaje przeszkadzać skutkom. Pieśń Izajasza stanie się w ustach Jezusa osnową dzisiejszej przypowieści o rolnikach. Różnica będzie znamienna. U Izajasza zawodzi winnica, u Jezusa dzierżawcy. Winnica, lud Boży, pozostaje dobra. Sąd przenosi się na tych, którym ją powierzono.
Jego życie i słowa wciąż inspirują nas do tego, by odnawiać Kościół i świat oraz być uczniami-misjonarzami - napisali o św. Janie Pawle II biskupi w liście pasterskim zapowiadającym XXVI Dzień Papieski. Będzie on obchodzony w całej Polsce i środowiskach polonijnych w niedzielę, 11 października.
Przypowieść o winnicy z dzisiejszej Liturgii Słowa w najszerszym sensie jest obrazem historii świata. Bóg z niesamowitą cierpliwością nieustannie posyła do nas swoich proroków, by głosili Jego miłosierdzie i wzywali nas do nawrócenia.
Pobrali się 11 lipca w katedrze w Siedlcach. Niespełna trzy miesiące później Weronika i Piotr stanęli w strojach ślubnych na Placu św. Piotra, by spotkać Leona XIV i otrzymać jego błogosławieństwo. „Obiecałem żonie, że po ślubie zabiorę ją na audiencję do Ojca Świętego. I słowa dotrzymałem” - opowiada Piotr w rozmowie z Vatican News.
Wszystko zaczęło się niedługo po ślubie. Weronika powiedziała Piotrowi, że nowożeńcy mają możliwość uczestniczenia w audiencji papieskiej i otrzymania błogosławieństwa Ojca Świętego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.