Reklama

Darowane życie

Niedziela Ogólnopolska 8/2010, str. 37-44

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Myśli Pan o przemijaniu?

- Im jestem starszy, tym częściej rozmyślam na temat własnej śmierci. Mam ku temu szczególne powody, gdyż po stronie mojego ojca niemal wszyscy mężczyźni poumierali nagle ok. 60. roku życia na zawał serca. Ok. 63. roku życia „dopadła” mnie niewydolność naczyń wieńcowych. Dzięki błyskawicznej interwencji moich młodszych kolegów kardiologów wstawiono mi stent do zwężonej tętnicy wieńcowej i - jak by nie mówić - uratowano mi życie. Dzisiaj mam 71 lat i żyję w jakimś sensie „życiem darowanym”. Przy tym nadal żyję intensywnie, biorę udział w wyprawach eksploracyjnych, 2-3 razy w roku odbywam podróże do mojej ukochanej Ameryki Łacińskiej, a ostatnio na Wyspę Wielkanocną, dużo piszę, kontynuuję pracę na uczelni, udzielam się społecznie.

- Niektórzy tak daleko oswajają się ze swoim przemijaniem, że nawet planują pochówek...

- Chociaż nabyliśmy ostatnio grobowiec na cmentarzu Rakowickim w Krakowie (kamienna piramida przypominająca nomen omen... Everest!), to mam swój ulubiony cmentarzyk na... Rapa Nui, czyli Wyspie Wielkanocnej, a więc na końcu świata.
Podczas jednej z wypraw oświadczyłem kolegom, że jeśli przyjdzie mi umrzeć na Wyspie - niech mnie pochowają na cmentarzyku TAHAI, z widokiem na bezkresny Pacyfik, ale też z widokiem na rozgwieżdżone niebo. W tym zagubionym w bezkresie Pacyfiku istotnie najbliższymi widzialnymi obiektami są Słońce, Księżyc i gwiazdy na niebie. Można powiedzieć, że stamtąd jest bliżej do nieba, podobnie jak z wierzchołków moich ulubionych Andów!
Tak się składa, że przed kolejnymi wyjazdami do Ameryki Łacińskiej udaję się na grób moich śp. Rodziców w Szczyrku - moim rodzinnym mieście. Proszę ich o opiekę podczas podróży, ale też symbolicznie „zabieram ich” ze sobą, gdyż za życia nie mieli możliwości poznawania świata tak odległego i egzotycznego, jaki mnie przypadł w udziale. Udało mi się też zabrać w tę część świata nie tylko córki - Ewę i Dorotę, ale także wnuki: Michała i Dominikę (dzisiaj już studentów). Złapali bakcyla latynoamerykańskiego i wierzę, że kiedyś będą samodzielnie wędrować śladami dziadka, kontynuując moje pasje eksploracyjne.
Tak, odczuwam przyspieszenie upływającego czasu, cenię teraz już nie tylko lata i miesiące, ale nawet godziny, minuty. Porządkuję zgromadzone materiały, przekazuję setki książek do bibliotek, a zbiory do muzeów. „Porządkuję” też swoje wnętrze i przygotowuję się do nowego życia. Jako lekarza psychiatrę ciekawi mnie, jak to będzie, i trochę mi żal, że, niestety, podobnie jak wszystkim, którzy mnie wyprzedzili, i mnie nie uda się opowiedzieć, jak to jest „po drugiej stronie życia”. Wierzę jednak, że w domu Pana ziemską pasję odkrywania tajemnic świata zamienię w pasję poznawania całego wszechświata i jego Stwórcy... Czy może być większa pokusa?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Wacław

Niedziela świdnicka 39/2016, str. 5

[ TEMATY ]

święty

Adobe.Stock.pl

św. Wacław

św. Wacław
Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV w Paryżu i Lourdes: Ogromne rzesze i modlitwa za Francję

2026-09-27 09:58

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Spotkanie z tymi, którzy odzyskali godność w ośrodku Maison Bakhita, rozmowa z katechumenami i neofitami, historyczna Msza św. w Paryżu z udziałem 800 tys. wiernych, i wieczorna modlitwa w Grocie Objawień w Lourdes – to wydarzenia drugiego dnia podróży apostolskiej Leona XIV do Francji.

Papież rozpoczął sobotę 26 września w Centrum Wsparcia i Integracji Społecznej Maison Bakhita.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wojda i abp Polak apelują o wychowanie dzieci bez przemocy

2026-09-28 10:03

[ TEMATY ]

abp Wojciech Polak

abp Tadeusz Wojda

Adobe Stock

„Kościół pragnie wspierać rodziców i rodziny w budowaniu głębokich więzi, relacji opartych na miłości i wzajemnym szacunku” - napisali przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda i delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży abp Wojciech Polak w przesłaniu na zbliżającą się tegoroczną edycję kampanii „Dzieciństwo bez przemocy”.

W przesłaniu zatytułowanym „Wychowujmy, dając dzieciom siłę” abp Tadeusz Wojda i abp Wojciech Polak zwracają uwagę, że Kościół chce wspierać rodziców i rodziny w budowaniu głębokich więzi oraz relacji opartych na miłości i wzajemnym szacunku. Jak podkreślają, ważną rolę odgrywa w tym świadectwo rodziców dzielących się swoim doświadczeniem, a także pomoc specjalistów zaangażowanych w duszpasterstwo rodzin.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję