Wzrasta liczba Amerykanów, którzy uważają, że aborcja jest złem. Po raz pierwszy od 15 lat ten pogląd przeważa w społeczeństwie za oceanem. Według najnowszych, majowych badań Gallupa, 51 proc. respondentów zadeklarowało, że są „pro life”. 42 proc. stoi na stanowisku „pro choice”. Rok wcześniej przewaga była po stronie tej drugiej grupy. 6 proc. więcej respondentów deklarowało, że są za „prawem do wyboru”. Wyniki sondażu omówił serwis „Lifenews”.
Co spowodowało takie zmiany? Zdaniem socjologów, jednym z czynników jest proaborcyjna polityka Baracka Obamy. Ostatnie jego posunięcia: zwiększenie pomocy dla zagranicznych organizacji proaborcyjnych, uchylenie klauzuli sumienia dla medyków, którzy nie chcą uczestniczyć w zabijaniu nienarodzonych oraz zaniechanie programów edukacji seksualnej opartych na abstynencji doprowadzily do zmiany poglądów wśród części Amerykanów.
Mężczyźni częściej opowiadają się za życiem niż kobiety. Wśród nich stosunek „pro life” do „pro choice” wynosi 54 do 39, a wśród kobiet 49 do 44.
Wzrosła też liczba Amerykanów, którzy uważają, że aborcja powinna być absolutnie nielegalna. Uważa tak niemal co 4. respondent badania Gallupa (23 proc.). 53 proc. uważa, że aborcja może być legalna pod pewnymi warunkami. Jakie one są? W omawianym badaniu nie sprecyzowano ich. Z innych sondaży wynika, że chodzi o ratowanie życia matki, gwałt lub kazirodztwo.
W przeszłości, oprócz posypania popiołem na zewnątrz budynku w Waterford w Środę Popielcową, Cullinan niósł krzyż ulicami miasta w Wielki Piątek
Biskup Alphonsus Cullinan z Waterford i Lismore w Irlandii spędził Środę Popielcową na ulicach Waterford, posypując popiołem tamtejszych katolików. Czyniąc to, kontynuował posługę, z której stał się znany.
Myślę, że musimy wynieść Chrystusa na ulicę. On nie chce pozostać tylko w tabernakulum – powiedział bp Cullinan.
Co druga świątynia na terenie diecezji Leiria-Fatima, na środkowym zachodzie Portugalii została w jakiejś formie uszkodzona w następstwie przechodzących od końca stycznia przez Półwysep Iberyjski orkanów. Według portugalskich władz kościelnych większość zniszczeń dotyczy kościołów i kaplic, które straciły w następstwie huraganowych wiatrów dach, okna lub z powodu intensywnych opadów deszczu zostały zalane wodą. Wśród obiektów sakralnych, które ucierpiały na skutek żywiołu są m.in. obiekty znajdujące się na terenie Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Według tamtejszego rektoratu łączne straty spowodowane żywiołem przekroczyły tam wartość 2 mln euro.
Przechodzące sukcesywnie od końca stycznia przez Półwysep Iberyjski wichury i powodzie spowodowały nienotowane od ponad pół wieku w Portugalii szkody. W efekcie kataklizmu śmierć poniosło 19 osób, w tym szczególnie w położonym na środkowym zachodzie kraju dystrykcie Leiria. Rząd premiera Luisa Montenegro szacuje szkody wyrządzone przez orkany, szczególnie przez sztormy Katrin i Leonardo, na ponad 5,5 mld euro. Z szacunków organizacji branżowych oraz samorządów wynika jednak, że mogą być one większe. Zdaniem ministra gospodarki Manuela Castro Almeidy same tylko straty wyrządzone na terenach należących do podmiotów gospodarczych wyniosły blisko 1 mld euro, co potwierdzają towarzystwa ubezpieczeniowe.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.