Podobnie jak w latach ubiegłych, sezon modlitewny rozpoczyna się na Groniu Jana Pawła II w pierwszy dzień Nowego Roku. O godz. 12 Mszę św. odprawi tam ks. Grzegorz Gruszecki, ojciec duchowy bielskich kleryków w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej w Krakowie
Jak mówi Stefan Jakubowski, opiekun sanktuarium Ludzi Gór, w tym roku ani w przyszłym Pasterki przy kaplicy nie należy się spodziewać. - Na początku, gdy organizowałem Pasterkę na Groniu to miała ona kameralny charakter. Przychodziło ok. 500-600 osób. Wkrótce jednak wieść o Pasterce tak się rozeszła, że miałem blisko 4 tys. osób. W warunkach zimowych bałem się o bezpieczeństwo tak wielkiej rzeszy ludzi. Z tego względu zdecydowałem się pozostawić w naszym kalendarzu miejsce na Mszę noworoczną, która jest sprawowana w samo południe, a więc w czasie dobrym zarówno na modlitwę, jak i później, na bezpieczne zejście ze szlaku - wyjaśnia powody swojej decyzji Stefan Jakubowski.
W historii sanktuarium Ludzi Gór zapisało się sześć Pasterek. Odprawiano je cyklicznie w latach 1995-2000. Pisały o nich nie tylko lokalne media, lecz także pokazywała je ogólnopolska telewizja. Podobne zainteresowanie będzie pewnie towarzyszyć przyszłorocznym uroczystością związanym z jubileuszowym 30. Rajdem Szlakami Jana Pawła II, którego pierwsza edycja odbyła się kilka dni po majowym zamachu na Papieża.
- Mam już rajdowe znaczki, a teraz szukam sponsora medali. Liczę, że przy organizacji 30. Rajdu pomogą także władze Andrychowa oraz powiatu wadowickiego. Choć czasu do 12 czerwca 2011 r. jest jeszcze sporo to pewne rzeczy trzeba już zapinać. Dlatego też jestem już „po słowie” z ks. Krzysztofem Ryszką, proboszczem parafii NSPJ w Bielsku-Białej, który zgodził się celebrować tego dnia Mszę św. na Groniu - mówi Jakubowski.
Dla opiekuna sanktuarium Ludzi Gór przyszły rok zapowiada się niezwykle pracowicie. Oprócz obowiązków związanych z utrzymaniem kaplicy na Groniu i organizacją stałych nabożeństw i rajdów, dochodzą jeszcze sprawy związane z wypełnianiem funkcji radnego. W listopadowych wyborach samorządowych S. Jakubowski znów uzyskał społeczne zaufanie i rozpoczął czwartą kadencję w radzie powiatu wadowickiego. Z racji wieku jest najstarszym radnym w powiecie wadowickim.
Upadek Jerozolimy zostaje opisany jak kronika wojny. Pojawiają się daty, ruchy wojsk, głód, wyłom w murze. Taki zapis nie pozwala odsunąć bólu w dal. Sedecjasz panuje jako ostatni król Judy. Miasto zostaje odcięte. Głód rozsadza zwykły rytm życia. Ucieczka króla w nocy kończy się schwytaniem. Rozpada się wojsko, rozpada się władza, rozpada się nadzieja oparta na ludzkiej polityce. Kulminacją jest spalenie domu Pana, pałacu i wielkich domów miasta. Świątynia znika w ogniu. Dla wielu była znakiem bezpieczeństwa. Teraz okazuje się, że sam budynek nie ocala bez nawrócenia serca. Rozebranie murów dopełnia obrazu. Miasto zostaje otwarte, bezbronne, wydane cudzej mocy. Zostaje też przeprowadzona kolejna deportacja. W kraju pozostają najubożsi, by uprawiali ziemię i winnice. Paradoks tej sceny jest głęboki. Centrum kultu znika. Wiara ma jednak trwać nadal. Właśnie w rozproszeniu wzrośnie znaczenie słowa, modlitwy i pamięci. Ogień najeźdźcy nie może spalić przymierza wypisanego przez Boga w historii zbawienia.
Już 29 czerwca, w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, kard. Konrad Krajewski – metropolita łódzki – otrzyma w Watykanie paliusz z rąk papieża Leona XIV. Czym jest ten wyjątkowy znak, jaka jest jego historia i dlaczego od wieków symbolizuje jedność z Następcą św. Piotra? O znaczeniu paliusza z ks. dr. Karolem Litawą, rektorem Ogólnopolskiego Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń, rozmawia redaktor „Niedzieli Łódzkiej” ks. Paweł Gabara.
Ks. Paweł Gabara: 29 czerwca, w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, papież Leon XIV nałoży paliusz nowym metropolitom. Czym właściwie jest paliusz i dlaczego papież przekazuje go metropolitom?
WALCZĘ O OSKARA!!! Uspokajam – nie chodzi o błyszczącą statuetkę, ale o małego chłopca z Regulic koło Alwerni. Oskar, urodził się zdrowy i do szóstego miesiąca życia rozwijał się prawidłowo. Z czasem zaczął tracić napięcie mięśniowe i z dnia na dzień słabnąć. Dziś już wiadomo, że przyczyną braku sprawności chłopca jest rzadka mutacja jednego z genów, prowadząca do choroby zwanej zespół Leigha. W Polsce takich przypadków jest zaledwie kilka, a możliwości leczenia są bardzo ograniczone - pisał w swoich mediach społecznościowych bp Damian A. Muskus.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.