Reklama

Do Częstochowy

Niedziela kielecka 34/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Żeglowanie jest koniecznością” - twierdzili starożytni, dziś, w XXI wieku, koniecznością jest pielgrzymowanie - takie opinie można było usłyszeć na zatłoczonym placu obok wiślickiej bazyliki. Setki osób, jak co roku, 5 sierpnia zapełniły plac kościelny oraz uliczki prastarej Wiślicy. Dzieci, młodzi i starsi, zdrowi i niepełnosprawni zebrali się, by z tego miejsca, do którego najwcześniej dotarło chrześcijaństwo na ziemiach polskich, wyruszyć przed oblicze Pani Częstochowskiej. Przyjeżdżali praktycznie przez cały dzień, wcześniej szukając noclegu lub rozbijając namioty na miejskim placu. Przygotowywali się do Eucharystii, która niezmiennie od lat jest odprawiana w przeddzień pątniczego marszu na Jasną Górę. Królowały radość i uśmiech oraz okrzyki: Jesteś! Dobrze, że jesteś! Co słychać? To już tyle dni. Pielgrzymi witali się po roku przerwy. Szukano starych znajomych, zawiązywano nowe znajomości.

Witajcie u Łokietkowej Madonny

Zebranych powitał kustosz bazyliki ks. Wiesław Stępień, nowy proboszcz wiślickiej wspólnoty. Dziękował wszystkim, którzy zdecydowali się podjąć pielgrzymi trud i kilka dni ze swojego życia poświęcić modlitwie i wyciszeniu. Sam prosił o modlitewną pamięć, a wszystkim udającym się na pątniczy szlak życzył wytrwałości. Zwracając się do bp. Kazimierza Ryczana, prosił go o przewodniczenie Eucharystii.
W wygłoszonej homilii Pasterz diecezji mówił m.in. o krzyżu, symbolu chrześcijaństwa, który jest w Polsce poniżany i rugowany ze szkół i podręczników szkolnych. - Coraz częściej rozlegają się głosy SLD, że trzeba cię wyrzucić całkowicie z życia społecznego - zauważył. Ksiądz Biskup przypomniał, że w latach, gdy rodziła się „Solidarność”, wielu polityków, którzy dziś odgrywają ważną rolę na scenie politycznej kraju, udawało przyjaciół Boga i krzyża. - Stali przy ołtarzu, czytali Pismo Święte w czasie liturgii i tym sposobem szukali poparcia Polaków. Dziś już chodzą ścieżkami Judasza - mówił.
Zwracając się do zgromadzonych przed bazyliką, Ksiądz Biskup postawił pytanie, na które każdy powinien sam sobie odpowiedzieć: Kim dla ciebie jest Chrystus?
Pasterz diecezji mówił, że bez Chrystusa nie można zrozumieć ani człowieka, ani Polski.
Po Eucharystii głos zabrał kierownik pielgrzymki ks. Józef Kubicza. W swoim wystąpieniu nawiązał do hasła tegorocznej pielgrzymki: „Bądźmy świadkami Miłości”. - Świat potrzebuje miłości, potrzebuje jej człowiek, potrzebuje nasza Ojczyzna. Potrzebni są świadkowie Bożej miłości, potrzebni są naśladowcy Jezusa i Jego Matki - mówił. Dziękował bp. Ryczanowi za przewodniczenie Eucharystii i modlitewną pamięć. Słowa podziękowań skierował także pod adresem bp. Kazimierza Gurdy, który niestrudzenie od lat z pątnikami przemierza trasę z Wiślicy do Częstochowy.
Po Mszy św. pielgrzymi rozeszli się po mieście na miejsce noclegu. Wieczorem zgromadzili się na miejskim placu na Apel Jasnogórski. Następnego dnia wyruszyli na trasę o godz. 6 rano. Jako pierwsi szli pielgrzymi z grupy amarantowej. Najstarszy pielgrzym - p. Franciszka ma 91 lat, najmłodsza uczestniczka - Julka 15 miesięcy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Toruń: Budowa najwyższego w Europie 55-metrowego pomnika Matki Bożej coraz bliżej końca

2026-05-14 12:06

[ TEMATY ]

pomnik

Toruń

PARAFIA ŚW. WOJCIECHA B.M. W KIKOLE

Projekt budowy

Projekt budowy

Budowa najwyższego w Europie 55-metrowego pomnika Matki Bożej w Konotopiu k. Torunia (Kujawsko-Pomorskie) jest coraz bliżej końca. Będzie on poświęcony 15 sierpnia i wyższy niż pomnik Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro, a także Chrystusa Króla w Świebodzinie.

Powstający z inicjatywy milionera Romana Karkosika i jego żony monument ma już kilkadziesiąt metrów. Podczas wmurowania kamienia węgielnego wiosną ubiegłego roku Karkosikowie mówili o pomniku, jako o wotum wdzięczności. Niedaleko znajduje się sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej, znane w tej części Polski miejsce pielgrzymkowe, także zaopiekowane od lat przez rodzinę biznesmana.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Brodnica. U Niepokalanej w cieniu brodnickiego „Klasztorku”

2026-05-13 20:50

[ TEMATY ]

Brodnica

Majowe podróże z Maryją

FB/Klasztorek Brodnica

Obraz Matki Bożej w Brodnicy

Obraz Matki Bożej w Brodnicy

To już prawie połowa naszego pielgrzymowania szlakiem franciszkańskich sanktuariów maryjnych. Zostawiamy za sobą krainy południowej Polski, by udać się na północ, do Brodnicy – miasta, w którym historia krzyżackich murów spotyka się z franciszkańską łagodnością. W samym sercu miasta, w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, zwanym przez mieszkańców czule „Klasztorkiem”, Maryja od wieków czuwa nad tym regionem. Sanktuarium to, ufundowane w XVIII wieku przez Józefa Pląskowskiego i jego żonę Rozalię, do dziś pozostaje duchową latarnią dla Ziemi Michałowskiej.

Gdy wchodzimy do barokowego wnętrza brodnickiej świątyni, nasze oczy kierują się ku prezbiterium. Na bocznej ścianie odnajdujemy wyjątkowy, siedemnastowieczny obraz Matki Bożej Królowej Aniołów. Maryja z Dzieciątkiem, adorowana przez niebiańskie zastępy, patrzy na nas z wizerunku umieszczonego w ozdobnej, roślinnej ramie. Choć świątynia nosi wezwanie Niepokalanego Poczęcia, to właśnie ten wizerunek przypomina nam o królewskiej godności Maryi, która jako Matka Syna Bożego jest bliska każdemu człowiekowi. Brodnica to także znane w całym regionie Sanktuarium św. Antoniego z Padwy, którego kult – tak silnie franciszkański – nierozerwalnie splata się tu z czcią oddawaną Matce Bożej.
CZYTAJ DALEJ

Godzina prawdy. Dlaczego tak trudno jest nam myśleć o końcu życia?

2026-05-14 21:36

[ TEMATY ]

śmierć

pixabay.com

Gorszą stroną opowieści o wizycie u lekarza jest ta, że wydarzyła się wiele lat temu. W międzyczasie pozakładano mi do tętnic kilka stentów, aby moje serce nadal mogło otrzymywać wystarczającą ilość krwi. Lekarz, który mnie operował, twierdził, że moje życie wisiało na włosku. Lekarz opiekujący się mną w szpitalu wetknął mi do ręki listę leków. Rano sześć tabletek, wieczorem cztery i wydobrzeje Pan – tak mówiąc, dodawał mi otuchy.

Fragment książki "Odkrywanie wieczności". Zobacz więcej: rafael.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję