11 lutego Instytut Filozoficzno-Teologiczny i Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” zaprosiły na spotkanie do zielonogórskiego „Salonu myśli u św. Edyty Stein”. Tematem spotkania był „Dialog katolicko-żydowski”, który przybliżył ks. dr Grzegorz Michalczyk, członek Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów oraz Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej.
Nasi starsi bracia - tymi słowami określił Żydów Jan Paweł II podczas swego pamiętnego pobytu w synagodze rzymskiej. Ten Papież wniósł błogosławiony wkład w dialog katolicko-żydowski - powiedział ks. dr Grzegorz Michalczyk, gość lutowego „Salonu myśli u św. Edyty Stein”. Gdy w 1974 r. w Watykanie powstała Komisja ds. Dialogu z Judaizmem, włączono ją do Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan. Kościół katolicki inaczej traktuje judaizm niż np. islam.
W swojej prelekcji ks. Michalczyk ukazał kilka elementów łączących katolicyzm z judaizmem. Najważniejszym z nich jest wiara w jednego Boga. Łączy nas bycie ludem Bożym, Pismo Święte, które otrzymaliśmy od Izraela. Pierwsi chrześcijanie nie mieli Ewangelii. Wiarę swą poznawali lepiej, czytając Stary Testament. „Stary” nigdy nie znaczyło „przestarzały”, lecz „pierwszy”. Żydzi oczekują Mesjasza, a my oczekujemy przyjścia Pana. My już poznaliśmy przyjście Pana i oczekujemy Go powtórnie, Żydzi uważają, że jeszcze nie przyszedł. Wreszcie ostatnim elementem wspólnym z judaizmem jest nasza liturgia. Nie tylko cytujemy pisma Starego Testamentu, ale sprawując Eucharystię, kapłan nawiązuje do żydowskiej tradycji religijnej, w której łamanie chleba jest symbolem wyzwolenia się z niewoli, a picie z kielicha - przyjęciem swego losu.
Zważywszy to wszystko, chrześcijanie powinni patrzeć na Żydów jako na naród, wobec którego Bóg ma jakieś plany - nam nieznane. Powinni mieć nadzieję, że my i oni - jak zauważył sługa Boży Jan Paweł II - różnymi drogami, ale ostatecznie zbieżnymi dążymy do zbawienia.
Bliska jest nam Maryja Niepokalana, kochamy Ją jako Królową, jakże zachwycająca jest w dniu swego Wniebowzięcia. Ale najbardziej bliska, najbardziej człowiecza jest Maryja Bolesna. Dlaczego właśnie Ona?
Chyba dlatego, że żadna matka na ziemi nie przeżyła tyle i nie przecierpiała tyle, co Matka Zbawiciela. Jakże bolesnym echem odbiły się w Jej sercu prorocze słowa Symeona, wypowiedziane w świątyni jerozolimskiej w dniu ofiarowania Pana Jezusa: „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (por. Łk 2,35). Stąd jakże bardzo Maryja - jako Matka Boża Bolesna rozumie każdego człowieka, każdego cierpiącego, wszystkich, którzy jesteśmy Jej dziećmi.
Kard. Stefan Wyszyński, zdjęcie z wystawy jasnogórskiej w Bastionie św. Rocha
Tylko do soboty 19 września, na Jasnej Górze można zobaczyć znaną z archiwalnych ujęć Księgę z tekstem Jasnogórskich Ślubów Narodu, które 26 sierpnia 1956 r. odczytał wobec rzeszy wiernych bp Michał Klepacz w zastępstwie uwięzionego Prymasa Wyszyńskiego. Unikatowy dokument „Odnowienie Ślubów Narodu na Jasnej Górze 1956” ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie jest udostępniony na wystawie w Bastionie św. Rocha. O historii tej niezwykłej pamiątki oraz o tym, co Śluby mówią nam dzisiaj, w rozmowie z portalem niedziela.pl mówi przeor Jasnej Góry, o. dr Grzegorz Prus OSPPE.
Agata Kowalska: Ojcze, kiedy patrzymy na tę księgę, widzimy przedmiot, ale za tym przedmiotem kryje się konkretna historia, czyli internowany kardynał Wyszyński, biskup Michał Klepacz i setki tysięcy wiernych. Jakie myśli ma Ojciec jako przeor Jasnej Góry, kiedy patrzy na ten dokument?
Ta jedna wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza mówi wszystko. Minister obrony narodowej pytany w Polsat News, czy widział tajemniczy raport, o którym mówi premier – odpowiada wprost: nie. Chodzi o „słynny” dokument, jaki rzekomo Donald Tusk miał dostać od dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a, a o którym od kilku dni mówi szef rządu. A można było inaczej.
Rozumiecie państwo? 10 września premier Tusk (kolejny raz) straszy Polaków wojną, która miałaby nam grozić już za kilka miesięcy. Opiera się na raporcie CIA, który po pięciu dniach dalej nie jest znany szefowi MON, a co temu ministrowi jakoś szczególnie nie przeszkadza. A przynajmniej nie ma ani jednego sygnału publicznego i nieoficjalnego, by tak było.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.