To była iście koronkowa robota. Położono nie tylko nowe dachówki na stromym dachu kościoła Bożego Ciała, ale i wymieniono wszystkie krokwie. A wszystko to na oczach przechodniów przy ul. Świdnickiej -
jednej z najbardziej ruchliwych arterii Wrocławia.
Podczas remontów zabytkowych obiektów nigdy nie wiadomo, co jeszcze wyskoczy. Tak było i tym razem. Zdawano sobie sprawę, że więźba dachowa może być w kiepskim stanie technicznym, ale nie wiedziano,
że będzie aż tak źle.
- Żeby wymienić krokwie, trzeba było rozebrać część korony murów - mówi ks. kan. Andrzej Dziełak, proboszcz parafii pw. Bożego Ciała. Roboty przypominały operację na żywym organizmie.
Dlaczego z remontem czekano tak długo? Zawsze przerażały koszty prac. Ale już nie można było czekać. Remont dachu pochłonął 900 tys. złotych, a na tym jeszcze nie koniec! Na wymianę czeka wciąż dach
nad zakrystią i dwoma nawami. Na szczęście nie ma już obaw, że podczas wichury dachówka spadnie komuś na głowę.
Prace remontowe sfinansowały parafia i miasto Wrocław, które pokryło większość wydatków.
Kościół pw. Bożego Ciała to jeden z najcenniejszych zabytków Wrocławia. Stoi tuż koło ul. Świdnickiej. Pod koniec II wojny światowej bardzo ucierpiał. Dach tylko połatano, bo na kompleksowe prace
zawsze brakowało pieniędzy. Przeprowadzono je dopiero w tym roku.
Trwają też prace nad przywróceniem dawnego wystroju kościoła.
Otwarcie świątyni Boga w niebie i ukazanie się Arki Przymierza to obraz o wielkiej gęstości. Arka zaginęła wraz z pierwszą świątynią. Tradycja żydowska opowiadała, że Jeremiasz ukrył ją przed zdobywcami, a odnaleziona zostanie dopiero, „gdy Bóg zgromadzi swój lud” (2 Mch 2,4-8). Jan widzi ją teraz w niebie. Nic z wierności Boga nie zaginęło, przymierze trwa nienaruszone. Liturgia uroczystości celowo zestawia ten widok z następnym. Zaraz po Arce ukazuje się Niewiasta. Kościół od wieków czyta to sąsiedztwo mariologicznie, widząc w Maryi żywą Arkę, w której zamieszkało Słowo.
Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że doszło do „wycieku danych sięgającego blisko 19 mln obywateli polskich”. Wykradziona baza ma ponad 2 TB danych. Nic nie wskazuje na to, że mamy do czynienia z atakiem zewnętrznym - dodał Gawkowski.
Wicepremier powiedział, że „mamy do czynienia z niebywałym i bardzo dużym incydentem w zakresie bezpieczeństwa polskiej infosfery”. Dane, które wyciekły dotyczą blisko 19 milionów osób, „które w różnych kategoriach korzystały z wsparcia medycznego”.
Jestem osobiście wdzięczny tej odważnej kobiecie, którą zawsze czułem blisko siebie - mówił Jan Paweł II o Matce Teresie. Spotykali się wielokrotnie, a Papież odwiedził ją także wśród umierających w Kalkucie. Początkiem tej niezwykłej drogi było jednak „tak” młodej Ganxhe Bojaxhiu wypowiedziane Bogu. 98 lat temu w Letnicy dojrzewało powołanie przyszłej świętej.
14 sierpnia 1928 roku, w wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Ganxhe Bojaxhiu przebywała wraz z matką i rodziną w sanktuarium Matki Bożej Wniebowziętej w Letnicy w Kosowie. To właśnie z tym miejscem związane było dojrzewanie powołania dziewczyny, którą świat pozna później jako Matkę Teresę z Kalkuty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.