Reklama

Edytorial

Edytorial

Zimowe myśli

Święty funkcjonujący poza strukturami społecznymi jest do dziś nieustającym źródłem inspiracji dla kolejnych pokoleń.

2026-02-10 14:28

Niedziela Ogólnopolska 7/2026, str. 3

[ TEMATY ]

Katarzyna Woynarowska

Archiwum

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Był początek stycznia, wiele zim temu, gdy pierwszy raz wspinałam się stromą i śliską ulicą wiodącą do Kościółka św. Damiana w Asyżu. Wiał przenikliwie zimny wiatr, przed którym kiepsko chroniła nawet puchowa kurtka. Chybocząc się na oblodzonej drodze, myślałam – jak często zdarza mi się w miejscach, które miały szczęście zachować w sobie obecność osoby nietuzinkowej: ciekawe, czy Franciszek też ślizgał się na tych kamieniach, marzł – może nawet bardziej, biorąc pod uwagę, że chodził okrągły rok w sandałach... Te uliczki przyglądały się jego codzienności, ten plac był świadkiem jego przemiany, ten kościół słyszał szept modlitw, tych kamieni dotykał, może na tym rogu doznał wizji? Najbardziej zwyczajny ze zwyczajnych świętych, niemal wtopiony w tło, żadnych efektów specjalnych, wielkich mocy budzących oniemienie tłumów. Niewysoki, sądząc po długości zachowanego do dziś habitu, szczupły mężczyzna o twarzy – jak namalował go Giotto – zdziwionego dziecka, ale o tak potężnej wewnętrznej sile, z takim charakterem, że czapki z głów. Czy na tej pozornej sprzeczności polega fenomen św. Franciszka? Styl jego życia, a nawet sposób wyznawania wiary w Chrystusa były tak odmienne, niemal w kontrze do obowiązujących współcześnie trendów. Jego łagodność baranka, pokój i dobro praktykowane z żelazną konsekwencją wydają się nieżyciowe w świecie nastawionym na zysk, sukces i sprawczość. Ojciec Zdzisław J. Kijas, biograf świętego z Asyżu, stara się rozwikłać tę tajemnicę w 800. rocznicę śmierci Biedaczyny. „Świat postrzega św. Franciszka z Asyżu na ogół jako ekologa, opiekuna zwierząt, pacyfistę, człowieka bez jasnych granic, nieco ekscentrycznego, głoszącego kazania do ptaków, rozmawiającego z wilkiem itp. Taki święty lekki, trochę jak z filmowego hitu Zeffirellego – sympatyczny hipis, funkcjonujący poza strukturami społecznymi, ponad zasadami, wolny, niezależny, niezwiązany z nikim i z niczym. Ten obraz (...) tworzy powierzchowny wizerunek świętego. I choć był we Franciszku ten rys niezależności, to jednak nie był to istotny rys jego osobowości. By zrozumieć św. Franciszka, trzeba sobie uświadomić, że dla niego jedyną rzeczą naprawdę ważną było doświadczenie niezwykłej bliskości Boga” (s. 10-12).

Nie wiem, czy Szanowni Czytelnicy wiedzą, że właśnie mamy Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. No właśnie, niewielu, poza Kościołem, o tym pamięta, choć większość Polaków zdaje sobie sprawę, jakim gigantycznym złem jest alkohol. Ile ma na sumieniu cierpień, zmarnowanych życiorysów, rozmytych talentów; ilu ludzi przegrało życie swoje i najbliższych, bo nie byli w stanie wygrać z wódką i jej bliskimi krewnymi. Szkoda więc, że tak zasmucająco niewiele z tej świadomości wynika, tak mało robimy, żeby postawić tamę piciu. Ale co można zrobić – zapyta ktoś retorycznie. W Polsce mocna głowa uważana jest nadal za niezbędny atrybut „prawdziwej” męskości i lojalności – bo „kto nie pije, ten donosi”. Niektóre kobiety, niestety, ciągle potrafi rozbawić podryw na tekst „pij, pij – będziesz łatwiejsza...”. Pije się, gdy człowiek się rodzi, gdy się żeni/wychodzi za mąż i, oczywiście, gdy umiera. Każdy ważny moment musi zostać opity, jakby bez procentów to wydarzenie traciło na znaczeniu. Co zrobić? – zapytajmy więc ponownie, by skalę zniszczenia chociaż trochę umniejszyć. Może na dobry początek... cokolwiek? I dla jasności, mam na myśli systemowe działania, aranżowane, finansowane i wprowadzane przez państwo z determinacją i pod groźbą odpowiedzialności łamiących prawo. Podpowiedzią mogą być doświadczenia innych krajów, np. nordyckich, gdzie utrudnia się dostęp do alkoholu, zakazuje jego reklamowania, znacząco podnosi się ceny, zniechęca kontrolami i organizuje duże społeczne kampanie promujące trzeźwość (s. 30-31).

„Obyś żył w ciekawych czasach” – w naszej szerokości geograficznej lepiej takich życzeń nie słyszeć, a i samemu lepiej ich nie składać. Bo w Polsce owe „ciekawe czasy” oznaczają kłopoty i rozmaite dziejowe termedie. Niestety, po dekadach bezpiecznych czasów znów pojawiają się na horyzoncie te „ciekawe”. 240 tys. rodaków, w tym kobiety, dostało wezwanie do WKU – wojskowych komisji uzupełnień. W niektórych domach, czego byłam świadkiem, wywołało to niemal panikę i utożsamianie wezwania z kartą mobilizacyjną. Staramy się wyjaśnić, o co chodzi, skoro sprawa w przestrzeni publicznej zrobiła już spore zamieszanie. A tak na marginesie – najwyższa pora zacząć przypominać sobie, że istnieje takie określenie, jak „obowiązki wobec ojczyzny”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ocena: +6 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przestańmy tylko gadać

W Polsce alkohol, niestety, ciągle wygrywa.

Gdy czytam rozmowę z dr. Robertem Rutkowskim, zastanawiam się, co jeszcze musi się stać, by dotarła do naszej świadomości informacja, że nadal mamy potężny problem z alkoholem. I nie ma takiego dywanu, pod który dałoby się ten narodowy wstyd zamieść. Problem nie wyparował wraz ze zmianami ustrojowymi, nie zminimalizował go dobrobyt – zmieniła się jedynie scenografia dramatu. To stare diablisko – alkohol, przebrało się w modne szatki i wmawia naiwnym, że lampka drogiego wina, odrobina whisky wieczorem czy piwo w upalne popołudnie to nic złego. Bądźmy ludźmi, chichocze diablisko i mruga porozumiewawczo okiem.
CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący KEP wręczył Nagrodę im. Ks. Bp. Romana Andrzejewskiego za rok 2025 dr. Mateuszowi Szpytmie

2026-02-26 19:16

[ TEMATY ]

Nagroda im. bp. Romana Andrzejewskiego

BP KEP

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC wręczył Nagrodę im. Ks. Bp. Romana Andrzejewskiego za rok 2025 dr. Mateuszowi Szpytmie, historykowi, współtwórcy Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, badaczowi ruchu ludowego w Polsce, wiceprezesowi Instytutu Pamięci Narodowej. Gala odbyła się 26 lutego br. w Sekretariacie KEP.

„Uhonorowano olbrzymią pracę naukową i popularyzatorską Laureata na temat ruchu ludowego i represji komunistycznego aparatu bezpieczeństwa wobec stronnictw ludowych. Dr Mateusz Szpytma ukazał także inny obraz wsi i rolników polskich w brutalnych czasach wojny. Józef i Wiktoria Ulmowie byli ludźmi, którzy z wyznawanych wartości czerpali odwagę i siłę, ale także inspirację dla własnego rozwoju, pogłębiania wiedzy, aktywności społecznej i rozwijania zainteresowań kulturalnych. Tworzyli formację inteligencji wiejskiej, fenomen nie często dostrzegany przez badaczy ówczesnej sytuacji i zachowań mieszkańców wsi” – podaje komunikat Kapituły.
CZYTAJ DALEJ

Będzie pierwsze w historii widowisko o księdzu Blachnickim! Rusza projekt „Blachnicki. Człowiek Nowej Kultury”

2026-02-27 10:51

[ TEMATY ]

ks. Franciszek Blachnicki

Muza Dei

Mat.prasowy

To pierwsza taka inicjatywa w historii! Fundacja Muza Dei – Centrum Nowej Kultury oraz Stowarzyszenie Diakonia Ruchu Światło-Życie właśnie ogłosiły start wyjątkowego projektu. 27 lutego 2027 roku, dokładnie w 40. rocznicę śmierci Czcigodnego Sługi Bożego księdza Franciszka Blachnickiego, odbędzie się widowisko w całości poświęcone jego osobie. Data premiery jest absolutnie nieprzypadkowa.

Ksiądz Franciszek Blachnicki to postać niezwykle barwna i o wielkim formacie. Dla wielu z nas to przede wszystkim twórca Ruchu Światło-Życie oraz inicjator duchowych i społecznych przemian w Polsce, który dawał młodym przestrzeń wolności w szarej rzeczywistości komunizmu. To jednak również więzień obozu Auschwitz, wybitny teolog, kapłan, wychowawca pokoleń Polaków, odważny patriota, a nade wszystko – prorok, którego życie było bezkompromisową walką o godność drugiego człowieka. Celem najnowszego projektu nie jest stawianie mu kolejnego spiżowego pomnika, ale pokazanie kogoś z krwi i kości, z kogo życiowych doświadczeń możemy dziś wprost czerpać inspirację w naszej codzienności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję