Reklama

Niedziela Lubelska

Znak wiary

Spieszmy się kochać Boga na ziemi, abyśmy Go mogli oglądać w niebie – powiedział abp Stanisław Budzik.

Niedziela lubelska 48/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Turobin

Paweł Wysoki

Modlitwa za zmarłych w zabytkowej kaplicy cmentarnej

Modlitwa za zmarłych w zabytkowej kaplicy cmentarnej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia św. Dominika w Turobinie we współpracy z gminą Turobin odrestaurowała zabytkową kaplicę cmentarną św. Elżbiety. Gruntownie odnowioną drewnianą konstrukcję, wzniesioną na początku XIX wieku, poświęcił abp Stanisław Budzik. Obok niej znajduje się grobowiec zasłużonego proboszcza ks. Wincentego Feliksa Pawelca, którego pomnik został odrestaurowany z inicjatywy członków Akcji Katolickiej na 55. rocznicę śmierci.

Jak przypomniał proboszcz ks. Krzysztof Adamowski, kaplica cmentarna powstała w 1832 r. z fundacji Antoniego Międrzykiewicza i Andrzeja Kotery. Zbudowano ją na miejscu znajdującego się tu wcześniej kościółka, spalonego w 1747 r. Jak wskazuje napis na belce tęczowej z drugiej połowy XIX wieku, pieczołowicie dbali o nią parafianie. Teraz znowu potrzebowała solidnego remontu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dzięki dobrej współpracy parafii z władzami samorządowymi i burmistrzem Andrzejem Koziną, środki na renowację w wysokości ponad 1 miliona złotych pochodziły z rządowego programu „Polski ład”.

Reklama

Kaplica, zbudowana w konstrukcji zrębowej i oszalowana, posiada wewnątrz ołtarz z obrazem św. Elżbiety Węgierskiej oraz Matki Bożej Bolesnej. Interesujące są polichromie, imitujące biało-błękitny marmur oraz błękitny kolor kolebkowego sklepienia. Tuż obok niej znajdują się groby turobińskich duszpasterzy, a wśród nich odrestaurowany pomnik ks. Wincentego Pawelca. Gorliwy kapłan, proboszcz z lat 1938-1970, wielokrotnie więziony w czasie II wojny światowej przez Niemców, a po wojnie nękany przez komunistyczną służbę bezpieczeństwa, pięknie zapisał się w życiu diecezji i parafii. Pamięć o nim przetrwała w sercach najstarszych mieszkańców, ale też z wdzięcznością przekazywana jest kolejnym pokoleniom.

– Dziękuję księdzu proboszczowi oraz władzom samorządowym miasta i gminy za dokonanie dzieła renowacji kaplicy, która powstała prawie 200 lat temu jako znak wiary naszych przodków, ale też znak wiary w życie wieczne. Także i my wierzymy, że nasi zmarli żyją i są związani z nami niewidzialnymi więzami w tajemnicy świętych obcowania – powiedział podczas Mszy św. abp Stanisław Budzik.

W pasterskiej homilii metropolita lubelski pochylił się nad upływającym czasem. Przywołując wiersz ks. Jana Twardowskiego Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą, rozwinął myśl poety. – Spieszmy się kochać ludzi, dopóki są z nami, dopóki nam towarzyszą na ziemskiej drodze. Spieszmy się czynić dobro, bo prędko mija czas. Spieszmy się zbierać zasługi na wieczność. Spieszmy się kochać Boga na ziemi, abyśmy Go mogli oglądać w niebie i zamieszkać w Jego domu – powiedział. – Naszą wędrówką jest życie, naszym celem jest wieczność i niebo. Zbliżamy się do Boga razem z naszymi zmarłymi, przez nich i z nimi zanosimy do Boga modlitwy. Dzisiejszy dzień, w którym idziemy na cmentarz, to dzień w którym umarli mówią do żywych. Wsłuchajmy się w ten głos, podejmijmy z nimi dialog, przyjmijmy od nich dar pojednania, łączmy się z nimi przez wiarę i modlitwę, szukajmy za ich pośrednictwem bliskości Boga – zaapelował abp Budzik.

2025-11-25 15:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie – adorujcie, czcijcie, kłaniajcie się, ale bierzcie i spożywajcie!

2026-06-02 11:02

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Dzisiejsza Uroczystość nie jest świętem dla adoratorów. Jest natomiast świętem dla wszystkich tych, którzy Chrystusa pragną przyjmować do siebie, którzy chcą wprowadzać Go w każdy zakamarek swojego życia, pokazywać Mu dosłownie wszystko, wszystkie swoje słabości i radości, swoje lęki i oczekiwania, swoje nadzieje i doznane porażki.

Jezus powiedział do Żydów: «Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata». Sprzeczali się więc między sobą Żydzi, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».
CZYTAJ DALEJ

Jak doszło do ustanowienia święta Bożego Ciała?

[ TEMATY ]

Boże Ciało

Karol Porwich/Niedziela

W dzisiejszej Belgii, w Mont-Cornillion niedaleko Liege (ówczesne Leodium), młoda zakonnica augustiańska Julianna otrzymała w latach 1209-11 objawienia, podczas których Pan Jezus prosił o ustanowienie święta Bożego Ciała. Zwierzyła się z nich swemu spowiednikowi.

Ten jednak zareagował stwierdzeniem: – Po co nowe święto? Ustanowienie Najświętszego Sakramentu obchodzi się uroczyście w Wielki Czwartek, a Eucharystia czczona jest codziennie w odprawianych Mszach św.
CZYTAJ DALEJ

Migrant, który pisał do papieża Franciszka teraz czeka na Leona XIV

2026-06-04 17:11

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Papież Leon XIV

Vatican Media

Młody Senegalczyk Ousseynou Falla przeżył katastrofę łodzi w 2020 roku, podczas której na jego oczach zginął brat oraz wielu innych ludzi. Po przybyciu do portu Arguineguín na Gran Canarii został przyjęty przez rodzinę i obecnie pracuje jako kucharz. W 2023 roku napisał list do papieża Franciszka, zapraszając go na archipelag. Już 11 czerwca powita Leona XIV. „Chciałbym powiedzieć mu, aby pomógł nam zrobić więcej dla migrantów, którzy umierają w drodze” – mówi.

Ostatnie lata dla Ousseynou Falli, byłego rybaka, który uciekł z Senegalu kojarzą się z wiatrem, pragnieniem, cayuco (łodzią migrantów), do którego dostawało się coraz więcej wody. Potem były fale, ciemność, ludzie umierający na morzu, wśród nich jego brat. Następnie przyjęcie w rodzinie, praca jako kucharz, zaproszenie papieża na Wyspy Kanaryjskie i propozycja oprowadzenia go po porcie Arguineguín, który przez lata nazywano „el muelle de la vergüenza” („molo hańby”) z powodu przepełnienia i bardzo trudnych warunków, w jakich gromadzono tysiące migrantów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję