Reklama

Niedziela Małopolska

Modlą się nutami

Warto, żeby dzieci śpiewały na chwałę Panu Bogu – mówi ks. Dawid Ćwierz.

Niedziela małopolska 25/2025, str. V

[ TEMATY ]

Sułkowice

Archiwum scholi

Spotkania to czas wspólnego śpiewania, ale też zabaw

Spotkania to czas wspólnego śpiewania, ale też zabaw

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sułkowicach od dwunastu lat śpiewa schola dziecięca Boże Nutki.

Historia

– Od początku prowadzę scholę, choć miałam rok przerwy, bo urodziłam kolejne dziecko i wtedy pan Piotr Uznański przejął moje obowiązki – wspomina Monika Król, założycielka i prowadząca w parafii Sułkowicach dziecięcą scholę, prywatnie mama sześciorga dzieci. Kontynuuje: – Pochodzę z parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Krzczonowie. Gdy byłam małym dzieckiem, śpiewałam w scholi. Potem osobiście prowadziłam grupę muzyczną, bo lubię śpiewać i gram na gitarze. Po ślubie przeprowadziłam się do mojego męża Tomasza do obecnej parafii. Brakowało mi podczas Eucharystii śpiewu dzieci. Zapytałam ks. Edwarda Antolaka, ówczesnego proboszcza, i on wyraził zgodę na powstanie muzycznej wspólnoty. Wcześniej w parafii działała grupa Mali apostołowie, ale zaczęłam organizować wszystko od początku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pani Monika sama uczyła się gry na gitarze. Nazwę scholi wymyślili wspólnie z ks. Leszkiem Dylągiem, który osiem lat temu był wikariuszem parafii. – Ksiądz Leszek mówił kazanie o dzieciach i powtarzał wyraz „Boże”, ja dołożyłam „nutki” i w ten sposób powstała nasza nazwa – mówi pani Monika.

Reklama

Opiekunami duchowymi Bożych nutek byli: ks. Maciej Medes, ks. Leszek Dyląg, ks. Wojciech Borowiec, a obecnie funkcję tę sprawuje ks. Dawid Ćwierz, który mówi: – Warto, żeby dzieci śpiewały na chwałę Panu Bogu, ponieważ nie tylko rozwijają swoje talenty, ale ponadto odkrywają, że wiara, przeżywana z innymi, łatwiej prowadzi do Boga. Mogą też spojrzeć z innej strony na Eucharystię, poprzez to, że angażują się w liturgię. Są małymi ewangelizatorami: przyprowadzają swoich rodziców na Mszę św. i są przykładem dla innych dzieci.

Uczestnicy

W scholce śpiewa ok. trzydzieścioro dzieci. Są to dziewczynki i chłopcy w przedziale wiekowym od trzech do trzynastu lat. Spotykają się w każdą sobotę w salce na plebanii o godz. 10. – Mamy wówczas próbę śpiewu przed niedzielną Mszą św., która jest sprawowana o 11.30 – mówi pani Monika i dodaje: – Na próbach również tańczymy na chwałę Bożą. Podczas spotkań nie brakuje zabaw i gier, jest przy tym wiele radości. Przynajmniej raz lub dwa razy w roku staramy się wspólnie wyjeżdżać i integrować. Podczas wycieczek poznajemy nowe, ciekawe miejsca i siebie nawzajem. W ciągu całego roku liturgicznego prowadzimy zbiórki na nasze wyjazdy. Ostatnio byliśmy na wyciecze w Kędzierzynce. Dzieci miały dużo radości, bo tam były alpaki, konie i małe zwierzątka. Aktywnie bierzemy udział w przeglądach kolęd i pastorałek, m.in. w Myślenicach lub w innych konkursach piosenki religijnej.

Boże nutki mają swój strój, w którym występują na niedzielnej Mszy św. Są to pelerynki w kolorze kremowym oraz niebieskim. W przeciągu kilkunastu lat udało się również zakupić czapki, kominy, szaliki i plecaki z logo scholi.

W repertuarze grupy są m. in. piosenki: Nie ma takiego jak Jezus, Jesteś Królem, Pan jest pasterzem moim, Uwielbiajmy Jezusa. Spotkania muzycznej wspólnoty to wspaniały czas zabawy, śpiewu oraz wychwalania Pana Jezusa i Matki Bożej. Do scholi może należeć każdy, nawet ten, który według własnej oceny niekoniecznie ma świetny głos. Ważne, by mieć chęci, aby się rozwijać.

– Bóg dał każdemu z nas wiele talentów, nie zakopujmy ich w ziemi, ale się nimi dzielmy z innymi – przekonuje pani Monika.

2025-06-17 15:07

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa za kapłanów to konieczność

Niedziela małopolska 14/2025, str. V

[ TEMATY ]

Sułkowice

Archiwum wspólnoty

Modlą się za kapłanów i o nowe powołania

Modlą się za kapłanów i o nowe powołania

Wspólnota parafialna zależy i od księdza, i od parafian – mówi ks. Edward Antolak.

W parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sułkowicach działa Apostolat Modlitwy i Postu za Kapłanów „Złota Róża”.
CZYTAJ DALEJ

Święta na trudne czasy

Niedziela legnicka 5/2005

Archiwum parafii

Św. Maria de Mattias, obraz w kościele pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie

Św. Maria de Mattias, obraz w kościele pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie

Jako dziecko sprawiała rodzicom (zwłaszcza mamie) kłopoty, bo miała żywy temperament, wciąż skakała i biegała, gdzieś się spieszyła. Jako nastolatka była nieco płaczliwa i trochę rozchwiana emocjonalnie. Jako kobietę dojrzałą cechowała ją impulsywność i pewna nietolerancja wobec innego niż jej sposobu myślenia i działania. A jednak właśnie ją Pan Bóg chciał widzieć jako Założycielkę Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa. Stała się Świętą na niespokojne, trudne czasy, w jakich żyjemy.

Maria de Mattias urodziła się 4 lutego 1805 r. we włoskiej miejscowości Vallecorsa w rodzinie mieszczańskiej. Będąc młodą dziewczyną, zastanawiała się, co ma do zrobienia w życiu, jakie jest jej miejsce na ziemi. Często płakała, wzdychała, męczył ją niepokój. Z domu rodzinnego wyniosła umiłowanie modlitwy i Pisma Świętego, czytała książki o duchowości chrześcijańskiej, żywoty świętych. To wszystko otwierało ją na działanie Ducha Świętego. „Pewnego dnia - napisze potem - poczułam lekkość, jakby unosiły mnie jakieś ramiona”. Poczuła, że jej serce całkowicie zmieniło się i zostało napełnione odwagą, słyszała głos swojego Pana, zrozumiała, że jest kochana. Kiedy doświadczyła Bożej miłości, musiała rozeznać, jak na nią odpowiedzieć. Inspirowana przez św. Kaspra del Bufalo założyła w Acuto 4 marca 1834 r. Zgromadzenie Adoratorek Przenajdroższej Krwi. Zmarła w Rzymie 20 sierpnia 1866 r. Jej doczesne szczątki odbierają cześć w rzymskim kościele Przenajdroższej Krwi, który jest połączony z domem generalnym Zgromadzenia. 18 maja 2003 r. Jan Paweł II ogłosił ją świętą.
CZYTAJ DALEJ

Dzieci bez imion i opiekunów. Caritas alarmuje o skutkach wojny w Gazie

2026-02-04 17:22

[ TEMATY ]

Caritas

Gaza

Adobe Stock

Caritas Polska alarmuje o dramatycznej sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy. Dziesiątki tysięcy dzieci pozostały bez opieki dorosłych, a miliony osób żyją w skrajnie trudnych warunkach. „Nie możemy patrzeć na tragedię tych rozmiarów z obojętnością” - podkreśla w rozmowie z KAI Radosław Sterna z Caritas Polska, apelując o długofalowe wsparcie psychospołeczne dla najmłodszych. „Żadna ilość pomocy materialnej nie zatrzyma tych głębokich szkód psychicznych” - dodaje Nina Mocior z Caritas Polska.

Sterna opisuje dramatyczne warunki życia w prowizorycznych obozach: „Trudno nam w Polsce wyobrazić sobie spanie w temperaturze 8 stopni w nocy w namiocie z plandek i blachy. Ludzie są skrajnie wyczerpani, niedożywieni, bardzo osłabieni”. Brak bieżącej wody, opieki medycznej i ogrzewania oraz lokalne powodzie pogłębiają kryzys humanitarny. Choć żywności pojawiło się więcej niż rok temu, większość produktów na rynku nie zaspokaja potrzeb osób niedożywionych, a transporty humanitarne wciąż bywają blokowane.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję