Wierni z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa podjęli taką inicjatywę wraz z proboszczem ks. kan. Piotrem Kępką. Regularna modlitwa za Ojczyznę, do której wzywał jeden z patronów Polski, w parafii trwa od roku. – Comiesięczna modlitwa jest dla nas troską o Ojczyznę. Jedyny ratunek dla Polski jest w Opatrzności Bożej i przez św. Andrzeja Bobolę. On chciał tu być i my tak to traktujemy. Jego obecność tutaj, w znaku relikwii, to dla nas opatrznościowy znak. Poznaliśmy go dzięki nagraniu, które obejrzeliśmy na kanale telewizji EWTN i wykładowi p. Doroty Niedźwieckiej poświęconego patronowi Polski. To zainspirowało nas do działania, bo czasy niespokojne, a św. Andrzej Bobola jest naprawdę potężny, dlatego do niego teraz się zwracamy, wzorem Strachociny, każdego 16. dnia miesiąca. Czujemy tego wielką potrzebę – mówi rodzeństwo Ryszard Marciniak i Danuta Szmytowska. 16 marca w świetlicy wiejskiej w Wilkanowie odbyło się spotkanie z gościem specjalnym. Tego dnia na zaproszenie parafian i księdza proboszcza do Wilkanowa przyjechała pani redaktor Dorota Niedźwiecka, która wygłosiła wykład na temat św. Andrzeja Boboli. Dziennikarka i fotoreporterka jest jedną z najlepszych specjalistek życia i duchowego dziedzictwa świętego męczennika. W czasie wykładu przedstawiła historię życia patrona Polski oraz objawienia i cuda, związane z jego kultem. – Św. Andrzej Bobola jest patronem na te czasy. Rzeczywiście u niego możemy i powinniśmy wołać o ratunek w momencie, kiedy ze wszystkich stron spotykamy coraz więcej zagrożeń. Z jednej strony jest to zagrożenie wojną, z drugiej – lewicowa ideologia, de facto marksistowska, która pcha się do nas z Zachodu. W tym roku zwróciłabym również uwagę na edukację zdrowotną, na zmiany w programie edukacji historycznej w podstawie programowej w szkołach, czyli dążenie do tego, żeby nasze młode pokolenia miały coraz mniejsze poczucie tożsamości narodowej, bardziej stawały się europejczykami i nie budowały na wartościach rodzinnych – zwraca uwagę p. Dorota. – Św. Andrzej Bobola to patron, który został nam dany przez Boga. Kiedy popatrzymy na historię po jego śmierci, to zobaczymy, że tam dzieją się cuda. W czasie Potopu, po modlitwie do Boboli, Szwedzi zatrzymują się pod Pińskiem i zmieniają kierunek, a w 1920 r. za jego przyczyną dochodzi do cudu i udaje się zwyciężyć bolszewików. To patron, który wielokrotnie pokazał, że jak się do niego zwrócimy, to on jest w stanie pomóc w sytuacjach, które wydają się beznadziejne – podkreśla dziennikarka.
Pomóż w rozwoju naszego portalu