Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Podążać razem

Z inicjatywy papieża Franciszka trwa XVI Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów „Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo, misja”.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zakończyła się faza diecezjalna, a diecezjalny zespół koordynacyjny opracował syntezę, która została przekazana do Konferencji Episkopatu Polski. Została ona przygotowana na podstawie przeprowadzonych konsultacji oraz ankiet otrzymanych przez zespół diecezjalny.

– Konsultacje synodalne były okazją do spotkania i podjęcia rozmowy o Kościele, przede wszystkim tym lokalnym. Pokazało to, że odgórne inicjatywy zasięgania opinii wiernych w sprawach dotyczących życia Kościoła sprzyjają podjęciu dyskusji, tworzą przestrzeń do dialogu i spotkania. Doświadczenie pokazuje, że wierni rzadko sami z siebie przychodzą do kapłanów, by rozmawiać o sprawach Kościoła lokalnego, nie mówiąc o powszechnym, a nawet jeśli to robią, nie zawsze ich pojedynczy głos może być przekazany dalej. Synod tworzy narzędzia i okazje do podjęcia takich rozmów – opowiada ks. Andrzej Nackowski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Otwierając ten synod Ojciec Święty pragnął, by w jego pracach uczestniczyli nie tylko biskupi, dlatego zaprosił wszystkich ochrzczonych do uczestnictwa w procesie słuchania i rozeznawania woli Bożej dla Kościoła.

Reklama

Z przeprowadzonych konsultacji i ankiet wynika m.in., że niektóre parafie są „synodalne”, a inne raczej zamknięte. Są wspólnoty parafialne, w których zdanie innych jest brane pod uwagę, proboszcz współpracuje z wszystkimi wspólnotami i angażuje świeckich. Są takie miejsca, że na marginesie pozostają jedynie osoby, które nie deklarują przynależności do żadnych z grup, ale nawet wtedy, jeżeli tylko przychodzą do kościoła i uczestniczą w jakichś uroczystościach, są angażowane do współpracy.

– Pojawiają się głosy dotyczące konieczności wypracowania ze strony Kościoła lepszej propozycji dla młodzieży. W opinii wiernych brak jest opieki i troski o ludzi żyjących w niesakramentalnych związkach. Osoby starsze mają problemy z dotarciem do Kościoła ze względu na choroby i odległość. Ludzie wierzący wstydzą się przyznawać do swojej wiary i o niej mówić. Spowiedź jest sakramentem, którego wierzący się boją i często mają złe doświadczenia na tym polu. Osoby zaangażowane w życie Kościoła wyrażają świadomość, że każdy, jako ochrzczony członek Kościoła, może i powinien w swoich rodzinach, miejscach pracy być przykładem człowieka wierzącego – stwierdza Ewa Łopatka z diecezjalnego zespołu koordynacyjnego.

Kościół synodalny, głosząc Ewangelię, „podąża razem”. Do podjęcia wspólnych kroków zaprasza nas Duch Święty, abyśmy wzrastali w tym „podążaniu razem”.

2022-11-22 14:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Jarmillo: w Amazonii są kapłani, ale zamiast do lasu jadą do USA i Europy

[ TEMATY ]

synod

kapłaństwo

Amazonia

Synod dla Amazonii

Magdalena Pijewska/Niedziela

Koncentracja synodalnej dyskusji na święceniu żonatych mężczyzn pokazuje, jak silny jest w Ameryce Łacińskiej klerykalizm. Wciąż pokutuje w nas przekonanie, że Kościół to kapłani – jak oni będą, problemy zostaną rozwiązane – uważa ks. Roberto Jarmillo z Kolumbii, przewodniczący jezuickiej Konferencji Prowincjałów Ameryki Łacińskiej. Zauważa on ponadto, że problemem jest nie tylko brak kapłanów, ale ich nierównomierne rozmieszczenie. W Amazonii są diecezje i zgromadzenia, w których jest wielu księży, ale zamiast pracować na miejscu z ludnością tubylczą, wolą posługiwać w Stanach Zjednoczonych czy Europie.

Kolumbijski jezuita nie wyklucza możliwości dopuszczania do święceń, na drodze wyjątku, na wniosek biskupa i za zgodą Rzymu, żonatych mężczyzn. O wiele ważniejsze wydaje mu się jednak ożywienie laikatu, na którym już dziś niejednokrotnie opiera się życie lokalnych wspólnot. Nie należy sobie wyobrażać, że tam gdzie nie dociera kapłan, nie ma życia religijnego. Wręcz przeciwnie, ludzie gromadzą się co niedzielę w kaplicy, odmawiają różaniec, Kościół jest żywy – mówi ks. Jarmillo.
CZYTAJ DALEJ

Arka Przymierza jest w Biblii znakiem obecności Pana pośród ludu

2026-01-14 21:13

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Arka Przymierza

Arka Przymierza
Arka Przymierza jest w Biblii znakiem obecności Pana pośród ludu. Hebrajskie (’ārôn) oznacza skrzynię, a jej wnętrze niesie tablice przymierza. Nad Arką znajduje się przebłagalnia (kappōret) i cheruby, więc Arka bywa kojarzona z tronem Boga. Dawid przenosi Arkę do Miasta Dawidowego, czyli do Jerozolimy zdobytej niedawno i uczynionej stolicą. Wniesienie Arki scala plemiona wokół Boga, a nie wokół samej polityki. W pamięci opowiadania stoi wcześniejsza próba zakończona śmiercią Uzzego. Świętość Boga okazuje się nie do oswojenia. Procesja idzie z ofiarą. Składanie wołu i tuczonego cielca podkreśla, że wędrówka ma charakter starotestamentalnej liturgii. Dawid tańczy z całej siły przed Panem, przepasany lnianym efodem (’ēfōd). To strój związany z posługą przy ołtarzu. Król przyjmuje postawę sługi. Tekst wspomina okrzyki i dźwięk rogu (šōfār), a ten dźwięk przypomina Synaj i ogłaszanie panowania Pana. Arka zostaje umieszczona w namiocie. Świątynia Salomona jeszcze nie istnieje, a jednak obecność Pana ma swoje miejsce w sercu miasta. Dawid składa całopalenia i ofiary biesiadne, a potem błogosławi lud w imię Pana Zastępów. Błogosławieństwo przechodzi w chleb. Każdy otrzymuje porcję pożywienia, mężczyzna i kobieta, po bochenku chleba, kawałku mięsa i placku z rodzynkami. Kult nie zostaje zamknięty w murach przybytku. Dotyka stołu i codziennej sytości. W centrum pozostaje przymierze. Arka niesie pamięć Słowa, a procesja uczy, że obecność Boga idzie pośród ludzi i porządkuje ich świętowanie.
CZYTAJ DALEJ

To jedno słowo, które Niemców parzy

2026-01-28 07:12

[ TEMATY ]

przeprosiny

jedno słowo

Niemców parzy

niemieckie

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Czy mogą być uczciwe przeprosiny bez żalu? Nie chodzi o te wypowiedziane czy napisane w ramach realizacji jakiegoś wyroku, ale takie zwyczajne – między dwojgiem ludzi albo między narodami. Nie. Takie „przeprosiny”, w których sprawca albo jego spadkobierca chce coś ugrać, coś uzyskać, są jeszcze gorsze. W swoim cynizmie ranią ofiary i ich bliskich. Dokładnie tak od dekad wyglądają relacje niemiecko-polskie.

Regularnie, przy różnych okazjach i rocznicach, przedstawiciele niemieckich władz – a więc reprezentanci państwa sprawców – mówią i piszą w sposób, który w istocie jest wyparciem się zbrodni, za które rzekomo przepraszają. Stało się tak również w tym roku, przy okazji rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu zagłady Auschwitz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję