Parafialny Zespół Caritas zbierał pieniądze, a niektórzy wierni zadeklarowani swoją gotowość do pomocy przez wypełnienie specjalnych kart: Pomagam Ukrainie. Wyrazili w ten sposób swoją gotowość do przekazania pieniędzy na codzienne utrzymanie, wyżywienie, zakup leków, a także na letni wypoczynek ukraińskich dzieci i młodzieży. Ponadto zgłosili chęć przyjęcia potrzebujących do swojego domu, mieszkania czy domku na działce oraz zgłosili chęć przekazania żywności długoterminowej, odzieży, środków higienicznych i innych rzeczy.
Na prośbę Ukrainki Swietłany, która od pół roku mieszka i pracuje w Szczecinie, pomoc została jeszcze bardziej zintensyfikowana. Parafianie zebrali fundusze na zakup taktycznych rękawic i butów wojskowych. Przesyłki dwukrotnie zostały dostarczone młodym żołnierzem ze Sławuty. Swietłana osobiście zawiozła zakupione rzeczy bohaterom z Ukrainy.
Do Szczecina przywiozła podziękowanie z wolontariatu, ukraińską flagę z terenów trwającej wojny oraz fotografie. Flaga i pamiątki są umieszczone w kościele na specjalnej tablicy i są symbolem podziękowania od żołnierzy. Nawiązana interakcja z Ukrainą przez dzielną Ukrainkę daje poczucie solidarności z cierpiącymi i potrzebującymi pomocy, ale również stanowi zapoczątkowaną więź osobową z konkretnymi żołnierzami ze Sławuty. Kierując się słowami: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnie uczyniliście” (Mt 25, 40), mieszkańcy parafii św. Ottona mają świadomość swojego udziału w wyobraźni Bożego Miłosierdzia, do której nas zaprasza św. Jan Paweł II.
- Nasza pomoc musi być mądra – mówił abp Józef Kupny na pierwszym spotkaniu osób odpowiedzialnych za przygotowanie, organizację i koordynację pomocy uchodźcom zza wschodniej granicy, przybywającym do Wrocławia.
Metropolita wrocławski zwrócił uwagę, że chaos w tej dziedzinie i brak odpowiedniej organizacji może sprawić, iż wiele ze środków zostanie zmarnowanych, a pomoc nie trafi tam, gdzie powinna. – Trzeba przede wszystkim rozeznać potrzeby ludzi, którzy do nas docierają – mówił ksiądz arcybiskup, tłumacząc, że część z uchodźców zatrzyma się na Dolnym Śląsku jedynie na chwilę, by wyruszyć w dalszą drogę do Europy Zachodniej. Inni przyjadą, ponieważ tutaj mają swoje rodziny, przyjaciół, którzy we Wrocławiu pracują i mieszkają od dłuższego czasu. – W tych dwóch przypadkach niezbędna będzie pomoc doraźna, związana przede wszystkim, z tym że ci ludzie wiele godzin byli w podróży, a zatem trzeba ich nakarmić, być może wesprzeć również od strony medycznej – mówił abp Kupny, dodając, że Dolnoślązacy mogą spodziewać się także trzeciej grupy uchodźców, wśród których będą przeważać kobiety i dzieci. – To ludzie, którzy nie mają nikogo z bliskich na naszym terenie i im trzeba zorganizować dach nad głową oraz pomoc, która będzie wydłużona w czasie i wieloaspektowa: od pomocy prawnej, edukacyjnej aż po wsparcie materialne – przekonywał metropolita wrocławski.
Ważne, aby odciąć się od pracy i zacząć intensywnie przeżywać nowe i różnorodne wrażenia, na które na co dzień nie mamy czasu – uważa prof. Bohdan Rożnowski z Katedry Psychologii Pracy, Organizacji i Rehabilitacji Psychospołecznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.