Reklama

Głos z Torunia

Uroki zza miedzy

Charakter tego miejsca wyznaczają dwie budowle. Szczególne wrażenie robią wieczorem: od jednej bije monumentalny spokój, a druga nadaje się na miejsce akcji filmu sensacyjnego.

Niedziela toruńska 31/2020, str. IV

[ TEMATY ]

turystyka

Chełmża

Piotr Jasiński

Jezioro, plaża cywilizacja i konkatedra – wszystko w zasięgu ręki

Jezioro, plaża cywilizacja i konkatedra – wszystko w zasięgu ręki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chełmża to nie tylko konkatedra i cukrownia, ale to właśnie te dwa obiekty widać wyraźnie już z daleka. I choć powszechnie tylko z przetwórstwem buraków cukrowych Chełmża się kojarzy, to warto udać się nieco dalej. Tam rytm życia wyznacza prastara świątynia, wolne chwile umilają wody jeziora otulające ramionami centrum Chełmży, a wszystkiemu przysłuchuje się zamyślony Charlie Chaplin.

Jedziemy

Od strony Torunia do Chełmży można dostać się drogą krajową nr 91. Komu prosty i szybki dojazd nie odpowiada, polecam ścieżkę rowerową. Trasa ma ok. 36 km. A jeśli nogi (lub rower) odmówią posłuszeństwa, to powrót do Torunia zapewni pociąg.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Początki

Tu, gdzie dzisiejsza Chełmża, najpierw było grodzisko Łoza. W 1251 r. Krzyżacy nadali jej prawa miejskie i nazwę Culmsee, którą z czasem miejscowi przekształcili na swojsko brzmiącą Chełmżę. Jest jednym z najstarszych miast pomorskich; wielokrotnie targana wojnami, pożarami i epidemiami. Przez blisko sześć wieków (1251 – 1824) była stolicą biskupstwa chełmińskiego. W roku nadania praw miejskich pierwszy biskup chełmiński Heindenryk rozpoczął w Chełmży budowę katedry, którą ukończono w XIV wieku.

A cukrownia? Powstała w 1882 r. Była w owym czasie największą w Europie, a po I wojnie światowej największą w Polsce.

Reklama

Obecnie Chełmża liczy ok. 15 tys. mieszkańców. Jej uroki i klimat docenili twórcy serialu Belfer, w którym Chełmża zagrała filmowe miasteczko.

Skarby

Dzisiejsi chełmżanie identyfikują się ze swoją małą ojczyzną. Wydaje się, że szczególne miejsce w ich sercach zajmuje konkatedra. Trudno się jednak temu dziwić. Jest piękna.

Sklepienia gwiaździste, marmurowo-alabastrowy nagrobek bp. Piotra Kostki, XIII-wieczne sedilla czy rzeźby Grupy Ukrzyżowania to tylko niektóre ze skarbów widocznych na co dzień w chełmżyńskiej świątyni. O szczegółach turyści mogą dowiedzieć się od miejscowego przewodnika, na spotkanie z którym należy się wcześniej umówić telefonicznie (tel. 056 675-61-12). Od przewodnika również usłyszymy o dwóch wyjątkowych przedmiotach pieczołowicie przechowywanych w skarbcu.

Pierwszym jest ornat uszyty z czapraka, ozdobnego nakrycia konia wezyra Kara Mustafy, który dowodził Turkami pod Wiedniem w 1683 r. Czaprak przywiózł do Chełmży król Jan III Sobieski. Jest to jego wotum wdzięczności, bo przed Odsieczą Wiedeńską i po niej władca modlił się w chełmżyńskiej katedrze u stóp ołtarza bł. Juty.

Reklama

Bezcenny jest też ceramiczny kubek. Podczas procesji Bożego Ciała w 1688 r. w Toruniu miejscowi protestanci napadli na sprawujących obrzędy katolickich duchownych – w tym bp. Kazimierza Opalińskiego. W ramach zadośćuczynienia protestantom nakazano ukończenie wieży katedry w Chełmży. Po wykonaniu kary w 1692 r. ktoś z protestantów zrzucił z wieży kubek, życząc, by świątynia rozbiła się tak jak on. Kubek jednak pozostał cały. Na pamiątkę tych wydarzeń wieża nosi nazwę Opalińskiego, zaś sam biskup oprawił kubek w srebrną blaszkę ze stosownym napisem. Od tego czasu podawana jest legenda, jakoby wieża miała istnieć tak długo jak kubek będzie cały. Kilka wieków później kubeczek wypadł z rąk oglądającemu go turyście i popękał. Niedługo po tym wydarzeniu w wieżę uderzył piorun. Pożar pochłonął wiele zabytków, a będąca jego efektem sadza zniszczyła polichromie. Działo się to dokładnie 2 lipca 1950 r., co oznacza, że od tamtego pożaru mija właśnie 70 lat.

Staruszki

Konkatedra pw. Świętej Trójcy to monumentalna świątynia, ale nie najstarsza. Nieco starszy, bo powstały w 1248 r., jest dawny kościół parafialny pw. św. Mikołaja.

Z Chełmżą są związani błogosławieni – ks. Stefan Wincenty Frelichowski i pustelnica Juta.

Podziel się cytatem

Obok wiekowych świątyń warte uwagi są jeszcze dwa miejsca. Pierwsze to stary cmentarz powstały na początku XIX wieku z grobowcem Zawiszów, drugie zaś to wieża ciśnień z początku XX wieku. Przyczynkiem do jej budowy stała się epidemia tyfusu, która wybuchła w 1899 r. Ówczesne władze, chcąc zadbać o warunki życia mieszkańców, a tym samym zapobiec kolejnym wybuchom epidemii, zdecydowały się na budowę kanalizacji i wieży ciśnień. Sprawna do dzisiaj wieża to jeden z cenniejszych zabytków techniki w kraju. Atrakcją jest również pomnik Charliego Chaplina.

Ziomki

Z Chełmżą związane są dwie postacie błogosławionych. W samym centrum Chełmży w 1913 r. przyszedł na świat i dorastał Stefan Wincenty Frelichowski – za młodu wszędobylski, uczynny harcerz i wioślarz w miejscowym klubie, później kapłan i męczennik, który w wieku 32 lat zmarł na tyfus, służąc obozowym współwięźniom. Jego rodzinny dom znajduje się przy ul. Chełmińskiej 5. Tam państwo Frelichowscy mieszkali i prowadzili piekarnię. Nazywany Wickiem, a przez chełmżan ich ziomkiem, ma swoje miejsce w relikwiach i ołtarzu w południowej nawie konkatedry. Czczony codziennie, zdaje się nadal biegać po Chełmży i służyć pomocą.

W konkatedrze znajduje się miejsce pochówku bł. Juty (1220-60), której sanktuarium usytuowane jest w Bielczynach. Tam, nad Jeziorem Głuchowskim, była niegdyś pustelnia błogosławionej. Juta modliła się o nawrócenie grzeszników, a rankiem chodziła na Mszę św. do Chełmży. Według legendy często skracała drogę, idąc przez środek jeziora. Ponoć do dzisiaj na Jeziorze Głuchowskim zobaczyć można fragment nieruchomej toni wodnej nazywanej ścieżką bł. Juty.

Leniwce

A kiedy już wszystkie cenne i ważne rzeczy zostaną w Chełmży poznane, warto udać się nad Jezioro Chełmżyńskie. Można skorzystać z plaż, kąpielisk i wypożyczalni sprzętu wodnego tak w Chełmży, jak i Zalesiu. W Chełmży można pospacerować Bulwarem 1000-lecia, by przejść się pomostem. Po zmierzchu włączają się na nim latarnie. Ma też ławki, na których można wygodnie się rozsiąść i podziwiać panoramę Chełmży albo galopujące po lustrze jeziora łyski.

2020-07-28 10:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kambodża - kraj naznaczony historią

[ TEMATY ]

turystyka

Grzegorz Sowa

Kambodża to jedno z piękniejszych azjatyckich państw. Ma swój niepowtarzalny klimat, który przekonuje do siebie każdego turystę, przekraczającego granice tego kraju. Jedną z głównych atrakcji Kambodży jest Angor Wat, który zachwyca pięknością zabytków i specyficznym klimatem. Był taki czas, że nie było piękniejszego miasta na świecie jak Angkor. Była to baśniowa metropolia, pełna pałaców i świątyń, otoczona rajskimi ogrodami. Dziś to kambodżańskie miasto jest wpisane na listę Unesco a rocznie odwiedzają je miliony turystów. Kambodża to jednak nie tylko piękne zabytkowe miasta, to również bardzo przyjaźnie nastawieni ludzie, piękne krajobrazy i zapierające dech w piersiach widoki, a także przepyszne jedzenie. Kambodżańskie państwo to również nieszczęsne Pola Śmierci przypominające o panowaniu reżimu Czerwonych Khmerów od których to właśnie katolicy doznali największych cierpień mimo, że stanowili tylko 4 proc. ludności kraju (85 proc. to byli buddyści), to jednak cierpieli nieproporcjonalnie, gdyż większość z nich mieszkała w miastach i byli uważani za popleczników kolonialnych imperialistów. Dziś po latach cierpień i ogromie ofiar społeczność katolicka w Kambodży przeżywa swoiste odrodzenie i staje się coraz bardziej aktywna a kościół katolicki można bez problemu znaleźć w każdym większym kambodżańskim mieście.
CZYTAJ DALEJ

24 września – wspomnienie odnalezienia ciała świętej Klary z Asyżu

[ TEMATY ]

Św. Klara z Asyżu

"Głos Ojca Pio"

O okolicznościach odejścia Klary z tego świata możemy się dowiedzieć z opowiadań jej sióstr z klasztoru San Damiano, zachowanych w Aktach Procesu Kanonizacyjnego.

Przy końcu swego życia zawołała wszystkie swe siostry i z największą pilnością poleciła im Przywilej ubóstwa. Ogromnie pragnęła mieć zatwierdzenie bullą reguły zakonu, tak żeby mogła przycisnąć bullę do swych ust i potem dopiero umrzeć; i tak jak pragnęła, tak się stało, albowiem kiedy była już bliska śmierci, przybył jeden z braci z listem opatrzonym bullą. Ona wzięła ją z największą czcią i przycisnęła ją do ust, by ją pocałować. A potem, w dniu następnym, wspomniana pani Klara przeszła z tego życia do Pana, zaprawdę jasna, bez zmazy, bez cienia grzechu, do jasności wiecznego światła. Rzecz tę, sama świadek, wszystkie siostry i wszyscy inni, którzy poznali świętość jej, stwierdzają bez wahania1.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: nadzieja jest światłem, które nas prowadzi

2026-09-27 22:34

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Światłem, które nas prowadzi i pociąga, jest nadzieja, która nigdy nas nie opuszcza, nawet gdy pielgrzymujemy przez to życie, często naznaczone próbami, a zarazem już przeniknięte radością płynącą ze świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga, umiłowanymi i zbawionymi przez Jezusa - wskazał Leon XIV podczas wieczornej modlitwy różańcowej połączonej z procesją ze świecami w sanktuarium w Lourdes.

Ojciec Święty wyraził swoje wzruszenie „na widok wiernego ludu, który z pokolenia na pokolenie z miłością i ufnością odpowiada na pełne czułości zaproszenie Maryi Panny”. „Jakże pokrzepiające jest słyszeć chrześcijan śpiewających pieśni pełne żarliwości i wiary oraz widzieć ich podążających ze światłem w dłoniach ku swojej Matce Niebieskiej” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję