Upadek muru berlińskiego i to, jak młodzież z krajów Europy Środkowo-Wschodniej postrzega to wydarzenie i jego wpływ na historię świata – było tematem spotkań z Merle Hilbk, dziennikarką przygotowującą audycję dla pierwszego programu radia Deutschlandfunk
Na szczególną lekcję historii prowadzoną w języku niemieckim i polskim uczniowie Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego Ojców Bernardynów przygotowali krótkie wykłady dotyczące historii Niemiec po II wojnie światowej, okoliczności powstania muru berlińskiego oraz tego, jak przez lata stanowił on symbol podzielonej na dwa bloki Europy. Drugą część zajęć stanowiła rozmowa z dziennikarką.
– Nasi uczniowie rzetelnie przygotowywali się do tego spotkania. Trudność stanowiło nie tyle przyswojenie szczegółowych informacji dotyczących historii Niemiec w II połowie XX wieku, ale potrzeba przekazania ich w języku niemieckim w skondensowanej formie. Wymagało to od uczniów nauczenia się wielu nowych, niezbyt często używanych przez nich słów i zwrotów w tym języku – mówi Marcin Jastrzębowski, dyrektor ds. nadzoru pedagogicznego Szkół Bernardyńskich.
W nagrywaniu audycji główną rolę grały skojarzenia i odczucia uczniów oraz historie zasłyszane przez młodzież od rodziców i dziadków. – Chciałam usłyszeć, jak młodzi ludzi w Polsce i innych krajach Europy Wschodniej postrzegają upadek muru berlińskiego. Nie tylko pod kątem ich, bardzo dokładnej, wiedzy historycznej na ten temat, ale też ich opinii nt. nie tylko tego wydarzenia, a upadku komunizmu w ogóle. Chociaż nie mogą pamiętać tych wydarzeń, to na spotkaniu wielu uczestników opowiadało o historiach, które usłyszeli od swoich bliskich. Pokazuje to, jak ważne było to dla tamtego pokolenia wydarzenie – zauważa Merle Hilbk.
Uczniowie mieli też możliwość porozmawiania ze swoim gościem – naocznym świadkiem tamtych wydarzeń – nt. przemian, jakie zachodziły w Niemczech pod koniec XX wieku. Pytali m.in. o próby ucieczek z NRD na Zachód, a także jak bardzo różniły się części zjednoczonego po zburzeniu muru berlińskiego kraju.
Merle Hilbk to dziennikarka oraz autorka książek. Jej najbardziej znaną publikacją jest zbiór reportaży „Czarnobyl Baby”, która opowiada o życiu w strefie zamkniętej po ponad dwudziestu latach od wybuchu czarnobylskiego reaktora. Jak zapowiada dyrekcja Szkół Bernardyńskich, współpraca z dziennikarką będzie kontynuowana.
Międzybrodzie k. Sanoka. Wybierający się na przejażdżkę czy spacer po ścieżkach nad Sanem w Międzybrodziu nie mają często świadomości, że ta obecnie najmniejsza miejscowość ziemi sanockiej w pierwszych miesiącach ostatniej wojny przeżywała niezwykły dramat. Na mocy tajnych porozumień Ribbentrop - Mołotow m.in. na Sanie przebiegała granica między niemiecką Generalną Gubernią a Związkiem Radzieckim, którego wojska 17 września 1939 r. wkroczyły tereny Polski i zajęły jej wschodnią część.
Jak wyglądało życie w miejscowości, której mieszkańcy nagle znaleźli się w dwu różnych państwach? Na ten temat mówi świadek tamtych wydarzeń - najstarsza mieszkanka Międzybrodzia - Eugenia Hryszko: „W roku 1939 mieszkałam przy drodze do Mrzygłodu, czyli po stronie niemieckiej. W tamtym czasie było tam zaledwie kilka domów. Po drugiej stronie rzeki mieszkało blisko 70 rodzin (obecnie mniej niż 10), które nowa władza sowiecka wysiedliła, tworząc tzw. pas przygraniczny. Ludzie nie chcieli nigdzie wyjeżdżać, tutaj od lat mieszkali, płakali nad swym losem, ale cóż mieli zrobić”. Nowa władza większość rodzin skierowała na Wołyń, skąd zdołali szczęśliwie powrócić tylko nieliczni.
Radzieccy pogranicznicy byli surowi w egzekwowaniu wojennego prawa. „Często można było usłyszeć strzały z karabinu do przedostających się na stronę niemiecką, którzy z tzw. uciekinierki chcieli powrócić do rodzinnych domostw. Ciała trafionych porywał nurt Sanu. Problem był również z uprawą pola po drugiej stronie rzeki. Dla Niemców było to obojętne. Sowieci na nic nie pozwalali” - kończy swoją wypowiedź pani Eugenia. Taka sytuacja trwała do czerwca 1941 r., gdy Niemcy ruszyli zbrojnie na wschód.
Gdyby uważnie wsłuchać się w szum rzeki płynącej obok międzybrodzkich skał pewnie można by jeszcze usłyszeć echo lamentu rodzin wysiedlanych w nieznane, czy też strzały z karabinu żołnierzy radzieckich do przekraczających nielegalnie granicę na Sanie. Nikt nie zdoła ogarnąć bólu opuszczających swoje domostwa, ani policzyć anonimowych ofiar, których ciała dosięgły kule pograniczników, a San poniósł je hen daleko… Odpoczywając nad rzeką warto zdobyć się na refleksję sięgająca tamtych, wojennych czasów. Ostatni świadkowie odchodzą…
Jak wygląda życie codzienne Kościoła, widziane z perspektywy metropolii, w której ważne miejsce ma Jasna Góra? Co w życiu człowieka wiary jest najważniejsze? Czy potrafimy zaufać Bogu i powierzyć Mu swoje życie? Na te i inne pytania w cyklicznej audycji "Rozmowy z Ojcem" odpowiada abp Wacław Depo.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.