Reklama

Głos z Torunia

Florianum

Florianum to nazwa zainspirowana osobą św. Floriana, męczennika. W ten sposób został nazwany cykl wydarzeń, którego centralnym punktem było wprowadzenie relikwii św. Floriana, patrona strażaków, do świątyni w Grucie

Niedziela toruńska 21/2018, str. V

[ TEMATY ]

św. Florian

Beata Osmańska

Uczestnicy pielgrzymki do Krakowa, skąd sprowadzono relikwie św. Floriana

Uczestnicy pielgrzymki do Krakowa, skąd sprowadzono relikwie św. Floriana

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sprowadzenie relikwii św. Floriana poprzedzono kilkumiesięcznymi przygotowaniami. Podczas pielgrzymki w dniach 14-15 kwietnia strażacy OSP Gruta wraz z samorządowcami powiatu grudziądzkiego i komendantem wojewódzkim PSP udali się do Krakowa, by uroczyście odebrać i przywieźć relikwie swojego patrona do Gruty. Relikwie świętego trafiły do Krakowa pod koniec XII wieku dzięki staraniom ówczesnego biskupa krakowskiego Gedeona i księcia Kazimierza II.

To właśnie z tej relikwii została przekazana cząstka dla gruckiej parafii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Człowiek wiary

Uroczyste wprowadzenie relikwii do kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Grucie odbyło się 4 maja pod przewodnictwem bp. Wiesława Śmigla, w obecności strażaków ochotników powiatu grudziądzkiego oraz funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej z województwa kujawsko-pomorskiego. To radosne święto zostało poprzedzone Triduum Floriańskim (23-25 kwietnia). Duchowe przygotowanie do przyjęcia patrona w progach świątyni poprowadził ks. st. bryg. w stan. spocz. Zenon Rutkowski, emerytowany kapelan strażaków województwa kujawsko-pomorskiego. Ksiądz Kapelan ukazał św. Floriana jako człowieka wiary, potrafiącego bezgranicznie kochać i posiadającego niegasnącą nadzieję.

Reklama

Najważniejszym z wydarzeń Florianum była Msza św. sprawowana pod przewodnictwem bp. Wiesława Śmigla we wspomnienie św. Floriana. Rozpoczęło ją uroczyste wniesienie relikwii przez strażaka dh. Waldemara Kurkowskego do kościoła w Grucie. W homilii Ksiądz Biskup przypomniał licznie zgromadzonym strażakom życie ich patrona, podkreślając, że dał on się poznać jako odważny żołnierz Chrystusa, jako ten, który patronuje strażakom oraz chroni przed klęską pożarów. – W strażakach widzimy ewangeliczny ideał, który naśladował św. Florian. Nie lekceważycie głosu syreny, nie lekceważycie głosu wołającego o pomoc: chcemy wam, strażacy, za to podziękować – podkreślił bp Śmigiel.

Na zakończenie Mszy św. Ksiądz Biskup poświęcił obraz św. Floriana znajdujący się w prezbiterium kościoła, pod którym umieszczono relikwie. Autorką podobizny świętego jest Bożena Kruszyńska (z d. Lisowska), niegdyś mieszkanka gruckiej parafii.

Wspólne świętowanie

Po liturgii kapłani i wierni oddali cześć relikwiom świętego patrona, następnie udali się pod strażnicę, pod którą Ksiądz Biskup poświęcił figurę św. Floriana, zamieszczoną na frontowej ścianie remizy. Organizatorzy Florianum złożyli podziękowania wszystkim, którzy wsparli organizację wydarzenia oraz objęli patronatem honorowym. Po przemówieniach komendanta wojewódzkiego PSP, komendanta wojewódzkiego OHP oraz samorządowców powiatu grudziądzkiego zgromadzeni zasiedli do stołu. W wydarzeniu historycznym dla działającej prawie 120 lat jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Grucie wzięła udział większość jednostek ochotniczych straży pożarnych z terenu powiatu grudziądzkiego (obecnie działa ich 30). Z okazji podniosłego wydarzenia wierni otrzymali specjalnie przygotowane obrazki z litanią do św. Floriana oraz foldery opisujące jego życie i historię straży pożarnej w Grucie.

Florianum stało się okazją do integracji strażaków powiatu grudziądzkiego i dzielenia się doświadczeniem strażackiej służby. Nadrzędnym celem wydarzenia było jednak sprowadzenie relikwii św. Floriana do Gruty oraz wypraszanie łask u Boga za wstawiennictwem patrona. Od dzisiaj w powiecie grudziądzkim nie tylko strażacy mają swojego orędownika, lecz także każdy mieszkaniec może wejść do świątyni i wypraszać za wstawiennictwem świętego męczennika potrzebne łaski do ugaszenia duchowych pożarów swojego życia.

2018-05-23 10:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świdnica. Ratownicy ludzkiego życia

[ TEMATY ]

Świdnica

św. Florian

strażacy

ks. Mirosław Benedyk

Po zakończonej Eucharystii strażacy i duchowieństwo udali się pod pomnik św. Floriana, gdzie złożono kwiaty

Po zakończonej Eucharystii strażacy i duchowieństwo udali się pod pomnik św. Floriana, gdzie złożono kwiaty

Oddani służbie poprzez codzienną gotowość niesienia pomocy oraz ratowania ludzkiego życia, strażacy z ochotniczej i państwowej straży pożarnej spotkali się na uroczystej zbiórce.

Zanim jednak zasłużeni strażacy zgromadzili się na placu przed Komendą Powiatową Straży Pożarnej w Świdnicy, aby odebrać nagrody, odznaczenia i awanse na wyższe stopnie służbowe, przybyli do katedry, aby wspólnie z bp. Markiem Mendykiem i duszpasterzem strażaków ks. prał. Markiem Babuśką modlić się za wstawiennictwem św. Floriana o potrzebne łaski na kolejny rok służby i pracy, dziękując jednocześnie świętemu patronowi za dotychczasową opiekę.
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Maria Vianney

Niedziela legnicka 12/2010

[ TEMATY ]

święty

św. Jan Maria Vianney

KS. SŁAWOMIR MAREK

Urodził się 8 maja 1786 r. we Francji, w miejscowości Dardilly, niedaleko Lionu. Był jednym z siedmiorga dzieci państwa Mateusza i Marii Vianney, prostych rolników, posiadających dwunastohektarowe gospodarstwo. Jan już od wczesnych lat ukochał modlitwę. Przykładem i zachętą byli dla niego rodzice, którzy codziennie wieczorem wraz ze swoimi dziećmi modlili się wspólnie. Po latach powiedział: „W domu rodzinnym byłem bardzo szczęśliwy mogąc paść owce i osiołka. Miałem wtedy czas na modlitwę, rozmyślania i zajmowanie się własną duszą. Podczas przerw w pracy udawałem, że odpoczywam lub śpię jak inni, tymczasem gorąco modliłem się do Boga. Jakież to były piękne czasy i jakiż ja byłem szczęśliwy”. Należy pamiętać, iż lata młodości Jana Vianneya, to okres bardzo trudny w historii Francji. W tym czasie bowiem szalała rewolucja, która w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia kryzysu między duchowieństwem a państwem. Walka z Kościołem sprawiła, że wielu księży odeszło od tradycji, składając przysięgę na Konstytucję Cywilną Kleru. Wzrost laicyzacji i głęboko posunięte antagonizmy to tylko główne problemy ówczesnej francuskiej rzeczywistości. Mimo tak trudnych warunków nie zaprzestano sprawowania sakramentów i katechizacji dzieci. Przygotowania do Pierwszej Komunii trwały 2 lata. Spotkania odbywały się w prywatnych domach, zawsze nocą i jedynie przy świecy. Jan przyjął Pierwszą Komunię w szopie zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Miał on wówczas 13 lat. Od czasu wybuchu Rewolucji w Dardilly nie było nauczyciela. Z pomocą zarządu gminnego otwarto szkołę, w której uczyły się nie tylko dzieci, ale i starsza młodzież, a wśród niej Jan Maria. Przez dwie zimy uczył się czytać, pisać i poprawnie mówić w ojczystym języku. Stał się bliską osobą miejscowego proboszcza i stopniowo dojrzewało w nim pragnienie zostania księdzem. Ojciec początkowo zdecydowanie sprzeciwiał się, bowiem gospodarstwo potrzebowało silnych rąk do pracy, a poza tym brakowało pieniędzy na opłacenie studiów i utrzymanie młodzieńca. Jednak pod wpływem nalegań syna, ojciec ustąpił.
CZYTAJ DALEJ

W 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego

2026-08-04 23:08

– To, co dali nas karmi, dlatego jesteśmy na tej Eucharystii. To, co dali nas buduje jako ludzi, jako Polaków, jako chrześcijan. To, co dali, to nie było za mało. To było wszystko. To wszystko nas dzisiaj też żywi – mówił kard. Grzegorz Ryś, który w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego przewodniczył Mszy św. w Bazylice Mariackiej w Krakowie

– Wiedzie nas dzisiaj w mury Mariackiej Bazyliki historia naszego narodu. Często bolesna i pozostawiająca na sobie rany zdobyte na polach bitewnych, ale też pełna chwalebnych czynów i radosnych chwil, które naród przeżywał pod sztandarem, na którym polski duch wypisał: Bóg, Honor, Ojczyzna. Stajemy i dzisiaj razem we wspólnocie. Wspólnocie, w której duch jest niezwyciężony, a wiara niezachwiana. W zadumie oddajemy hołd poległym w obronie najcenniejszych wartości i prosimy o pokój w naszych czasach. Stajemy wobec tych pamiątek ufni, że i w nas drzemie siła, której nikt i nic nie jest zdolne złamać – mówił na początku Mszy św. ks. Mariusz Słonina, administrator parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie, który powitał kard. Grzegorza Rysia, członków Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Małopolska oraz wszystkich małopolskich kombatantów, a także parlamentarzystów, przedstawicieli władz samorządowych, krakowski korpus konsularny, dowódców i przedstawicieli wszystkich jednostek wojskowych, komendantów służb mundurowych z Garnizonu Małopolskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję