W homilii bp Wiesław Lechowicz przypomniał, że pielgrzymka zakończy się przejściem przez Drzwi Święte, co wiąże się z uzyskaniem odpustu zupełnego. - Przejście przez Drzwi Święte ma również charakter symboliczny, ponieważ zachęca nas do tego, żebyśmy nie stali na progu, żebyśmy się po prostu zdecydowali. I wydaje mi się, że te dni pielgrzymowania, które macie za sobą, były dobrym czasem, aby podjąć odpowiednie decyzje związane z waszym życiem. Może niekoniecznie aż tak spektakularne i przełomowe, jak zawarcie związku małżeńskiego czy wstąpienie do seminarium, ale na pewno wasze życie wiąże się z różnymi decyzjami - większymi lub mniejszymi - powiedział.
Jego zdaniem pielgrzymka na Jasną Górę jest także okazją do podjęcia decyzji o naśladowaniu Maryi i Jezusa w codziennym życiu. - Żeby nie stać na progu, żeby bardziej patrzeć w przyszłość niż w przeszłość, bo gdy otwiera się drzwi, jesteśmy bardziej nastawieni na tę rzeczywistość, która nas za nimi czeka, niż na tę, którą zostawiamy za plecami - wskazywał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Biskup nawiązał do słów św. Bernarda, opisującego scenę Zwiastowania: „O błogosławiona Dziewico! Otwórz Twoje serce dla wiary, usta wyznaniu, a łono Zbawicielowi. Oto upragniony przez wszystkie narody stoi z zewnątrz i kołacze do drzwi Twoich. Powstań więc, pobiegnij i otwórz Temu, którego miłuje Twoja dusza. Powstań przez wiarę, pobiegnij przez oddanie, otwórz przez wyznanie”. - Kiedy się chwilę zastanowimy, dojdziemy do wniosku, że ten apel dotyczy także nas. Nie lękaj się śmiałości. Otwórz swoje serce dla wiary, usta dla wyznania, a serce dla Zbawiciela. Powstań przez wiarę, pobiegnij przez oddanie, otwórz przez wyznanie - przekonywał ordynariusz wojskowy.
Jak podkreślił bp Lechowicz, Maryja jest wzorem zdecydowania i odwagi w podejmowaniu życiowych decyzji, a Jej postawa pokazuje, że prawdziwe zaangażowanie często wymaga ryzyka i zaufania - nawet w obliczu niepewności. - Obyśmy i my byli jak Maryja, której siła była większa niż wątpliwości i trudności. To przejście przez Drzwi Święte, które za chwilę się dokona, niech będzie dla was wszystkich zachętą i apelem do zaangażowania się, do tego, żeby nie być biernym, ale być świadkiem Jezusa i Maryi w środowisku, w którym żyjemy: w wojsku, w rodzinach, wśród przyjaciół - powiedział.
Biskup wskazał też na św. Maksymiliana Kolbego - gorliwego czciciela i naśladowcę Maryi. Jego konsekwencja i zdecydowanie znalazły swoje odzwierciedlenie w wyborze seminarium duchownego, w przyjęciu święceń kapłańskich, w promowaniu kultu Maryi, w założeniu pisma i Stowarzyszenia Ruchu Rycerzy Niepokalanej, w misjach w Japonii, a także w przyjęciu męczeńskiej śmierci. - Moi drodzy, nie tylko w wojsku, ale i w naszym codziennym życiu decyzja jest czymś fundamentalnym. Problem polega na tym, abyśmy podejmowali decyzje zgodne z wolą Boga, abyśmy decydowali, naśladując Maryję i św. Maksymiliana, i odpowiadali Jezusowi, który - mimo że kończy się pielgrzymka - staje przed nami i zawsze mówi: „Jeśli chcesz, pójdź za Mną” - podkreślił.
Reklama
Przed błogosławieństwem ordynariusz wojskowy podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji pielgrzymki. Wyraził wdzięczność żołnierzom zabezpieczającym ją pod względem logistycznym, medykom, a także dowódcy pielgrzymki ks. płk. Stanisławowi Garbacikowi i ks. por. Piotrowi Woszczkowi, pełniącemu funkcję przewodnika, pozostałym kapelanom biorącym udział w pielgrzymce oraz pątnikom - za ich świadectwo. Na koniec bp Lechowicz pozdrowił również przedstawicieli armii zagranicznych uczestniczących w pielgrzymce: żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych, Litwy, Słowacji i Niemiec.
Po Mszy św. pielgrzymi wyruszyli na ostatni, dziesięciokilometrowy etap drogi. W pierwszym rzędzie szedł bp Wiesław Lechowicz, obecny na całym ostatnim etapie, a także gen. broni Adam Joks, dowódca 2. Korpusu Polskiego - Dowództwa Wojsk Lądowych, uczestniczący w pielgrzymce od początku.
Do pielgrzymów dołączyła także grupa pielgrzymów ze Straży Granicznej i Orkiestra Wojskowa z Bytomia oraz kompania honorowa żołnierzy Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca ze swoim sztandarem. Przy wejściu na Jasną Górę pielgrzymkę zapowiedział ją dowódca, ks. płk Stanisław Garbacik.
Trasa, którą pielgrzymi przeszli w dziesięć dni liczyła 306 km. Za zabezpieczenie logistyczne odpowiadały Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych oraz Dowództwo Generalne.
Wraz z bp. Wiesławem Lechowiczem pielgrzymi weszli do kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej, gdzie ordynariusz wojskowy udzielił błogosławieństwa. W Kaplicy Cudownego Obrazu zabrzmiał Apel Jasnogórski, śpiewany przez uczestników pielgrzymki w mundurach.