Reklama

PAPIESKIE PRZESŁANIE do młodych

Z kraju

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ojciec Święty przemówi na Lednicy 1 czerwca 2013 r.

Ojciec Święty Franciszek wystosuje specjalne przesłanie do młodzieży, która 1 czerwca br. przybędzie na XVII Spotkanie Młodych na Lednicy. W odpowiedzi na tę radosną wiadomość młodzież lednicka wysłała do Ojca Świętego paczkę z symbolami lednickiego spotkania, czyli stułą i łyżeczką, a także: krzyż lednicki, srebrny pierścień i talenty lednickie oraz płytę z „Tango Francesco” – piosenką, która powstała z inspiracji postacią nowego papieża. O. Jan Góra OP dołączył także do paczki list do papieża Franciszka.

Jak wyjaśnia o. Góra, starania o to, aby papież wystosował specjalne przesłanie do młodzieży, podjął zaraz po zakończeniu ostatniego konklawe. Wysłał wówczas do Ojca Świętego list z zaproszeniem na Lednicę wraz z krótkim przedstawieniem historii spotkań. Słowo Ojca Świętego Franciszka do młodych skierowane zostanie w formie przekazu multimedialnego i odtworzone 1 czerwca na Polach Lednickich w wieczornej części spotkania, po Mszy św. sprawowanej o godz. 19.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Matka Teresa Kierocińska bliżej chwały ołtarzy

Papież Franciszek uznał dekretem z 2 maja 2013 r. heroiczność cnót matki Teresy Kierocińskiej, karmelitanki. Do wyniesienia na ołtarze brakuje już tylko uznanego cudu. Trwający w Rzymie proces beatyfikacyjny w nieodległej przyszłości zakończy się oficjalnym zaliczeniem jej w poczet błogosławionych.

Reklama

Teresa Kierocińska urodziła się 14 czerwca 1885 r. w Wieluniu. Cechą jej duchowej drogi było doświadczenie Bożej miłości i bezgraniczne do Boga zaufanie. Modlitwa była dla niej drogą zjednoczenia z Bogiem, uważała ją za swoiste zwierciadło, w którym dusza ogląda samą siebie w Bogu, poznając swoje wady i słabości. Powołanie zakonne było czymś, co bardzo sobie w życiu ceniła. Fakt powołania rozpoznała u siebie dość wcześnie, aczkolwiek pewien czas zajęło jej odnalezienie, w jakiej konkretnie formie ma je przeżywać. Naśladowanie Jezusa stało się jej pasją, umiłowała życie czyste, ubogie i posłuszne Bogu. Głównym miejscem jej misji stał się Sosnowiec, gdzie zajmowała się pomocą dla dzieci i młodzieży. W czasie okupacji niemieckiej zorganizowała tajne komplety, przechowywała też dziewczęta, które chciały uniknąć wywiezienia na roboty przymusowe do Rzeszy. Zachęcała siostry, aby miały na myśli tylko chwałę Boga, Jego miłość i znosiły wszystko, co dane jest przez Boga. Zmarła 12 lipca 1946 r. w Sosnowcu. Już wtedy nazywano ją Matką Zagłębia.

Pośmiertnie została odznaczona medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.

IX Ogólnopolska Pielgrzymka Przewodników

W uroczystość Zesłania Ducha Świętego, 19 maja br., na Groniu Jana Pawła II zgromadzili się przewodnicy i przodownicy ze Śląska, Małopolski, Podkarpacia oraz innych zakątków Polski. Przybyli również pielgrzymi i turyści, którzy chcieli uczcić rocznicę urodzin Jana Pawła II. Na papieskim szczycie modliło się ok. 1800 osób. Mszę św. sprawowali ks. Piotr Wenzel, katowicki duszpasterz przewodników turystycznych, oraz ks. Sławomir Młodzik, gliwicki duszpasterz przewodników. W homilii ks. Wenzel powiedział, że przewodnik to głosiciel wielkich dzieł Bożych za sprawą Ducha Świętego. A droga do takiego głoszenia prowadzi przez Wieczernik. Potrzebne jest doświadczenie Bożej Miłości, czyli dotknięcie ran Jezusa, czyli przejęcie się pięknem świata. Przypomniał ks. Jerzego Pawlika, długoletniego duszpasterza przewodników i przodowników, który mówił: „Nie można liczyć gwiazd przez dziurkę od klucza”. I wyjaśnił, że trzeba otworzyć drzwi, by zobaczyć świat i całe jego piękno.

KRÓTKO

Reklama

Minister edukacji Krystyna Szumilas zamyka dyskusję, którą wywołał bp Marek Mendyk z Komisji Wychowania Katolickiego. – Matura obejmuje i nadal będzie obejmowała tylko przedmioty z podstawy programowej przyjmowanej przez ministra edukacji. A religia jest przedmiotem, który jest poza podstawą programową kształcenia ogólnego – powiedziała minister edukacji.

Nagrodę Społeczną im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego za rok 2012 otrzymał biskup drohiczyński Antoni Pacyfik Dydycz OFM Cap. Kapituła, której przewodniczy prof. Jan Żaryn, przyznała nagrodę „za szczególne świadectwo chrześcijańskiej miłości ojcowizny, Kościoła, Ojczyzny i rodziny oraz za obronę prawdy i patriotyzm na miarę wyzwań współczesności i przewodnictwo narodowi w chwilach trudnych, szczególnie trudnych po 10 kwietnia 2010 r.”

Sytuacja w kraju zmierza w złym kierunku – tak uważa 71 proc. Polaków. Przeciwnego zdania jest 15 proc. badanych, a 14 proc. ankietowanych nie potrafiło zająć stanowiska w tej kwestii – wynika z majowego sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej.

Rząd Donalda Tuska ma coraz mniejsze poparcie. Już aż 60 proc. badanych jest niezadowolonych, że na czele rządu stoi premier Tusk.

Świadczenia rodzinne przysługujące dzieciom żyjącym w biedzie otrzymuje aż 2,5 mln osób w wieku 0-17 lat. To co trzecia osoba w tym wieku – wynika z najnowszego raportu GUS.

W kwestii gazu łupkowego dochodzą informacje niepokojące. Mimo że UE nie ingeruje tak, jak się spodziewano w kwestie poszukiwań i wydobycia, bezczynność polskich decydentów sprawia, że z kraju wycofują się inwestorzy, którzy wcześniej zadeklarowali chęć inwestycji w ten sektor.

Rosyjscy politycy i biznesmeni stali za odwołaniem ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego. Mieli w tej sprawie naciskać na polskich parlamentarzystów podczas ich wizyty w Moskwie w lutym 2013 r.

Strony informacyjne opracowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, wiadomości Radia Watykańskiego, KAI i BP KEP.

2013-05-27 14:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Panie! Daj nam sił, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

2026-10-01 08:11

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
CZYTAJ DALEJ

Realizm duchowy św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Niedziela Ogólnopolska 28/2005

[ TEMATY ]

święta

pl.wikipedia.org

Wielką zasługą św. Teresy jest powrót do ewangelicznego rozumienia miłości do Boga. Niewłaściwe rozumienie świętości popycha nas w stronę dwóch pokus. Pierwsza - sprowadza się do tego, iż kojarzymy świętość z nadzwyczajnymi przeżyciami. Druga - polega na tym, że pragniemy naśladować jakiegoś świętego, zapominając o tym, kim sami jesteśmy. Można do tego dołączyć jeszcze jedną pokusę - czekanie na szczególną okazję do kochania Boga. Ulegając tym pokusom, często usprawiedliwiamy swój brak dążenia do świętości szczególnie trudnymi okolicznościami, w których przyszło nam żyć, lub zbyt wielkimi - w naszym rozumieniu - normami, jakie należałoby spełnić, sądząc, iż świętość jest czymś innym aniżeli nauką wyrażoną w Ewangelii. Teresa nie znajdowała w sobie dość siły, aby iść drogą wielkich pokutników czy też drogą świętych pełniących wielkie czyny. Teresa odkrywa własną, w pełni ewangeliczną drogę do świętości. Jej pierwsze odkrycie dotyczy czasu: nie powinniśmy odsuwać naszego kochania Boga na jakąś nawet najbliższą przyszłość. Któraś z sióstr w klasztorze w Lisieux „oszczędzała” siły na męczeństwo, które notabene nigdy się nie spełniło. Dla Teresy moment kochania Boga jest tylko teraz. Ona nie zastanawia się nad przyszłością, gdyż może się czasami wydawać zbyt odległa lub zbyt trudna. Teraz jest jej ofiarowane i tylko w tym momencie ma możliwość kochania Boga. Przyszłość może nie nadejść. „Dobry Bóg chce, bym zdała się na Niego jak maleńkie dziecko, które martwi się o to, co z nim będzie jutro”. Czasami myśl o wielu podobnych zmaganiach w przyszłości nie pozwala nam teraz dać całego siebie. Zatem właśnie chwila obecna i tylko ta chwila się liczy. Łaska ofiarowania czegoś Bogu lub przezwyciężenia jakiejś pokusy jest mi dana teraz, na tę chwilę. W chwili wielkiego duchowego cierpienia Teresa pisze: „Cierpię tylko chwilę. Jedynie myśląc o przeszłości i o przyszłości, dochodzi się do zniechęcenia i rozpaczy”. Rozważanie, czy w przyszłości podołam podobnym wyzwaniom, jest brakiem zdania się na Boga, który mnie teraz wspomaga. „By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy jedynie” - pisze Teresa. Jest to pierwsza cecha realizmu jej ducha - realizmu ewangelicznego, gdyż Chrystus mówi nieustannie o gotowości i czuwaniu. Ten, kto zaniedbuje teraźniejszość, nie czuwa, bo nie jest gotowy. Wkłada natomiast energię w marzenia, a nie w to, co teraz jest możliwe do spełnienia. Chrystus przychodzi z miłością teraz. To skoncentrowanie się na teraźniejszości pozwala Teresie dostrzec wszystkie możliwe okazje do kochania oraz wykorzystać je. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie nacechowane wiarą, iż ten moment jest darowany mi przez Boga, aby Go teraz, w tej sytuacji kochać. Nawet gdy sytuacja obecna jawi się w bardzo ciemnych barwach, Teresa nie traci nadziei. „Słowa Hioba: Nawet gdybyś mnie zabił, będę ufał Tobie, zachwycały mnie od dzieciństwa. Trzeba mi jednak było wiele czasu, aby dojść do takiego stopnia zawierzenia. Teraz do niego doszłam” - napisze dopiero pod koniec życia. Teresa poznaje, że wielkość czynu nie zależy od tego, co robimy, ale zależy od tego, ile w nim kochamy. „Nie mając wprawy w praktykowaniu wielkich cnót, przykładałam się w sposób szczególny do tych małych; lubiłam więc składać płaszcze pozostawione przez siostry i oddawać im przeróżne małe usługi, na jakie mnie było stać”. Jeśli spojrzeć na komentarz Chrystusa odnośnie do tych, którzy wrzucali pieniądze do skarbony w świątyni, to właśnie w tym kontekście możemy uchwycić zamysł Teresy. Nie jest ważne, ile wrzucimy do tej skarbony, bo uczynek na zewnątrz może wydawać się wielki, ale cała wartość uczynku zależy od tego, ile on nas kosztuje. Zatem należy przełamywać swoją wolę, gdyż to jest największą ofiarą. Przezwyciężając miłość własną, w całości oddajemy się Bogu. Były chwile, gdy Teresa chciała ofiarować Bogu jakieś fizyczne umartwienia. Taki rodzaj praktyk był w czasach Teresy dość powszechny. Jednak szybko się przekonała, że nie pozwala jej na to zdrowie. Było to dla niej bardzo ważne odkrycie, gdyż utwierdziło ją w przekonaniu, że nie trzeba wiele, aby się Bogu podobać. „Dane mi było również umiłowanie pokuty; nic jednak nie było mi dozwolone, by je zaspokoić. Jedyne umartwienia, na jakie się zgadzano, polegały na umartwianiu mojej miłości własnej, co zresztą było dla mnie bardziej pożyteczne niż umartwienia cielesne”. Teresa nie wymyślała sobie jakichś ofiar. Jej zadaniem było wykorzystanie tego, co życie jej przyniosło. Umiejętność docenienia chwili, odkrycia, że wszystko jest do ofiarowania - tego uczy nas Teresa. My sami albo narzekamy na trudny los i marnujemy okazję do ofiarowania czegoś trudnego Bogu, albo czynimy coś zewnętrznie dobrego, ale tylko z wygody, aby się komuś nie narazić lub dla uniknięcia wyrzutów sumienia. Intencja - to jest cały klucz Teresy do świętości. Jak wyznaje, w swoim życiu niczego Chrystusowi nie odmówiła, tzn. że widziała wszystkie okazje do czynienia dobra jako momenty wyznawania swojej miłości. Inną cechą, która przybliża ją do nas, jest naturalność jej modlitwy. Teresa od Dzieciątka Jezus, która jest córką duchową św. Teresy od Jezusa, jest jej przeciwieństwem odnośnie do szczególnych łask na modlitwie. Złożyła nawet z tych łask ofiarę, bo czuła, że w nich można szukać siebie. Jej życie modlitwy było często bardzo marne, gdyż zdarzało się jej zasypiać na modlitwie. Po przyjęciu Komunii św. zamiast rozmawiać z Bogiem, spała. Nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie potrafiła inaczej. Ważny jest fakt, iż nie martwiła się za bardzo swoją nieumiejętnością modlenia się. Wierzyła, że i z takiej modlitwy Chrystus jest zadowolony, gdyż ona nie może Mu ofiarować nic więcej poza swoją słabością. Aby się przekonać, jak daleko lub jak blisko jesteśmy przyjmowania Ewangelii w całej jej głębi, zastanówmy się, jak podchodzimy do niechcianych prac, mniej wartościowych funkcji, momentów, gdy nie jesteśmy doceniani, a nawet oskarżani. Czy widzimy w tym okazję, aby to wszystko ofiarować Chrystusowi, czy też walczymy o to, aby postawić na swoim lub zwyczajnie zachować twarz? Jak postępujemy wobec osób, które są dla nas przykre? Czy je obgadujemy, czy też widzimy w tym okazję, aby im pomóc w drodze do Boga? Teresa powie, gdy nie może już przyjmować Komunii św. ze względu na zaawansowaną chorobę, że wszystko jest łaską. Czy każda trudna sytuacja, trudny człowiek jest dla mnie łaską?
CZYTAJ DALEJ

Milion dzieci wraz Leonem XIV modli się o pokój

2026-10-01 18:40

[ TEMATY ]

dzieci

różaniec

Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV modli się na różańcu

Papież Leon XIV modli się na różańcu

O pokój dla dzieci żyjących w krajach ogarniętych wojną modli się dziś wieczorem wraz z Ojcem Świętym milion dzieci na całym świecie. „Pięćdziesiąt milionów «Zdrowaś Maryjo» wznosi się do Nieba ze wszystkich stron i we wszystkich językach świata” - zaznaczył papież podczas spotkania z dziećmi i ich rodzinami przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich. Było tam obecnych 1300 osób.

Leon XIV zachęcając najmłodszych do wspólnej modlitwy różańcowej w intencji pokoju podkreślił, że jest to prosta modlitwa, którą może odmawiać każdy. Przypomniał sceny z życia Jezusa rozważane w tajemnicach światła: chrzest w Jordanie, cud w Kanie Galilejskiej, głoszenie Królestwa Bożego, przemienienie na górze Tabor oraz ustanowienie Eucharystii podczas Ostatniej Wieczerzy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję